Forum Wiedźmin Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyZalogujShoutbox
Dziadek na bagnach w II Akcie
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum Wiedźmin Strona Główna » Akt II Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Dziadek na bagnach w II Akcie
Autor Wiadomość
pablo
Doświadczony Wiedźmin


Dołączył: 23 Sty 2008
Posty: 380
Skąd: Lublin
Ostrzeżenia: 0/5

Post Dziadek na bagnach w II Akcie Zacytuj zaznaczone
Czy może ktoś zdecydował się usunąć go za pomocą miecza? A jeśli tak to czy sprawia to jakieś większe problemy? Niby kanibal i obrzydliwiec, ale coś mnie zawsze powstrzymywało od zwykłego wyciągnięcia żelaza i zarąbania go...
Sob Lut 02, 2008 16:05 Ogląda profil użytkownika
Selm
Wiedźmin


Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 207
Skąd: z zadupia ( znaczy się Radomia )
Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
Cóż, przyznam szczerze że też go nie "usunąłem". Jakoś tak... serca nie miałem. Zresztą, wiedźmini pewnie są łykowaci:P.

_________________
Sentencyja z Wiedźmina... humm.... wiem, coś o mieczu i przeznaczeniu!
"Miecz jest niczym..."... ee, nędzne.
Sob Lut 02, 2008 16:39 Ogląda profil użytkownika Numer GG
Rod
Legendarny Wiedźmin


Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 3265
Skąd: Redania/Bolesławiec
Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
Chodzi o tego Dziadka na bagnach który prosił o doprowadzenie do kapliczki Melitele? Ja tego zadania nie robiłem Smile

_________________
Pragniesz sprawiedliwości, wynajmij wiedźmina.

Grafitti na murze Katedry Prawa Uniwersytetu w Oxenfurcie
Sob Lut 02, 2008 18:46 Ogląda profil użytkownika
pablo
Doświadczony Wiedźmin


Dołączył: 23 Sty 2008
Posty: 380
Skąd: Lublin
Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
No tak, zawsze zastanawiało mnie jak zabrzmi to "Spieprzaj dziadu" w ustach Geralta Wink Ale jak tu nie pomóc zniedołężniałemu, sympatycznemu - na pierwszy rzut oka - dziadkowi? No a potem wyszło kto zacz... Z tym, że ja też nie miałem serca ot tak po prostu go zlikwidować. Gdyby jeszcze próbował mnie zjeść, to co innego. Ale było inaczej...
Sob Lut 02, 2008 19:14 Ogląda profil użytkownika
Maniak91
Poddawany Próbom


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 35

Ostrzeżenia: 2/5

Post Zacytuj zaznaczone
Juz sie balem ze tylko ja go zostawiłem żywego Smile na dodatek on jeszcze jakąś receptę daje... chyba, tylko ze to było dawno i nie pamiętam na co.

_________________
http://gnoinskowo.myminicity.com/ plz wchodźcie wam sie nic nie stanie a mi pomożecie plz dzięki Smile
Nie Lut 03, 2008 08:28 Ogląda profil użytkownika Numer GG
marucha
Początkujący Wiedźmin


Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 129

Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
Jak powędrujecie trochę z Dziadkiem przez bagna, to będzie opowiadał różne historie i zdradzi parę przepisów. Wcześniej radzę pójść samemu i zrobić "przecinkę" wśród potworów.

_________________
http://rycerze.wp.pl/?ac=vid&vid=176005017
Nie Lut 03, 2008 09:06 Ogląda profil użytkownika
Selm
Wiedźmin


Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 207
Skąd: z zadupia ( znaczy się Radomia )
Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
No, ja jakoś poradziłem sobie bez tego. A co do przepisów, to nie pamiętam.

_________________
Sentencyja z Wiedźmina... humm.... wiem, coś o mieczu i przeznaczeniu!
"Miecz jest niczym..."... ee, nędzne.
Nie Lut 03, 2008 15:55 Ogląda profil użytkownika Numer GG
pablo
Doświadczony Wiedźmin


Dołączył: 23 Sty 2008
Posty: 380
Skąd: Lublin
Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
Jedyną pozostałością po "żywym" Dziadku jest chyba tylko recepta na Jad Wisielców i parę informacji na temat ceglarzy. Ale zastanawia mnie to czy po jakimś czasie nie powie on coś więcej, przy kolejnych odwiedzinach. No i chyba można go zlikwidować potem, uwalniając się od wizji gościa ganiającego po bagnach i zdobywającego... pożywienie. A skoro on nawet elfa albo krasnoluda potrafi pokonać, to nie jest widać byle ułomek... Mimo wszystko ciężko dokonać tej egzekucji Sad
Nie Lut 03, 2008 16:23 Ogląda profil użytkownika
Yarpen Zigrin
Początkujący Wiedźmin


Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 118
Skąd: Osie
Ostrzeżenia: 1/5

Post Zacytuj zaznaczone
jak chce sie go zabić to walczy sie w ogrodzie z echitopsami

_________________
Wielki fan prozy Andzeja Sapkowskiego.
Nie Lut 03, 2008 21:04 Ogląda profil użytkownika
Leo
Uczeń Wiedźmiński


Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 58
Skąd: z Temerii
Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
Ja mu powiedziałem "spiepszaj" dziadu Smile Ale nic specjalnego powiedział to tak monotonnie Rolling Eyes Powiedziałem bo kończyłem gre zaczynałem od nowa bo akurat mam save'a jak wychodze po pokonaniu kuroliszka a mam za to Igni i sex cardsy Triss i Abigail no i przy okazji nazbierałem składników na zapas, bo tam w II akcie można tylko na utopcach głównie zbierac składniki.
Rozgadałem się nie na temat Smile)

Selm Edit: Bogowie, naprawdę nie wiem czemu ludziom tak zależy na tych "pocztówkach" ze stosunków...


_________________
Remember this name
Pon Lut 04, 2008 01:21 Ogląda profil użytkownika Numer GG
Vax
Mistrz Wiedźmiński


Dołączył: 17 Lut 2008
Posty: 956
Skąd: Sandomierz/Oxenfurt
Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
Ja nie wypełniłem tego zadania z kapliczką Embarassed. Najpierw zwiedziłem całe bagna i znalazłem te chate z mózgiem itd. a potem po rozmowie z dziadkiem zabiłem go i zyskałem dużo PD Very Happy

_________________
Nawet Wiedźmin nie jest w stanie ugasić Wiecznego Ognia.....

"Myślę, więc jestem" - Kartezjusz
Nie Lut 17, 2008 23:04 Ogląda profil użytkownika Numer GG
kotu
Poddawany Próbom


Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 12

Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
powiedzcie mi, jak sobie radzicie z tymi roslinami na bagnach...utopce gina po srebrnym grupowaym ale to badziewie strzelajace kolcami doprawadza mnie do frustracji (a Gera do smierci..). Zaprowadzilem dziadka do kaplicy, quest wykonany i zaraz potem on gdzies pobiegl! W poradniku jest napisane, ze powinien mi opowiedziec historie wiezy maga i czegos tam jeszcze a ja jedynie uslyszalem od niego historyjke o kulcie rybofili Smile
Pią Lut 22, 2008 14:00 Ogląda profil użytkownika
mirmur
Poddawany Próbom


Dołączył: 31 Sty 2008
Posty: 46

Ostrzeżenia: 0/5

Post Dziadek na bagnach w II Akcie Zacytuj zaznaczone
Idź do chaty dziadka i tam z nim pogadaj. Najlepiej zrobić to zanim podejdziesz do stołu i zorientujesz się w sytuacji.
Na rośliny najlepiej jest wykupić talent pozwalający na odbijanie strzał, który i tak będzie potrzebny później.

Pią Lut 22, 2008 14:07 Ogląda profil użytkownika
SirAlien
Przybłąkany


Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 3

Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
Powiem ci tak jak sie bilesz z roslinkami to uzywaj srebrnego miecza i stylu silnego padaja jak muchy
Sro Lut 27, 2008 06:18 Ogląda profil użytkownika
Vares
Wiedźmin Mod


Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 1424
Skąd: Bielawa\Kaedwen
Ostrzeżenia: 0/5

Post Zacytuj zaznaczone
I rada dla tych, którym Geralt nie chce udeżać echinopsów mieczem - podchodźcie blisko do echinopsa i wtedy atakujcie. Ale w drugim akcie nie są chyba takie trudne, w 1 akcie udało mi się w 15 minut pokonać z 8.

_________________
Piszę poprawnie po polsku.
Vарэс - to ja, to ja xD
Sro Lut 27, 2008 12:30 Ogląda profil użytkownika Odwiedź stronę autora Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum Wiedźmin Strona Główna » Akt II Wszystkie czasy w strefie GMT + 6 Godzin
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Vjacheslav Trushkin / Easy Tutorials (Photoshop Tutorials) | Pozycjonowanie