No to mamy coś świeżego ze świata Wiedźmina. I nie, to nie jest kolejne wielkie RPG od CD Projekt Red, choć polskie studio maczało w tym palce. Chodzi o 'Reigns: The Witcher’, zapowiedzianą właśnie na 25 lutego 2026 roku grę, która wywraca znaną nam formułę do góry nogami. Wiecie, czasami najciekawsze pomysły są najprostsze. A tutaj pomysł jest taki: co by było, gdyby opowieść o Geralcie z Rivii opowiadał… no, Dandylion? I to jeszcze w formie gry, w której przesuwasz palcem w lewo lub w prawo?
Tak, dobrze czytacie. To będzie gra narracyjna w stylu 'Reigns’, gdzie każda decyzja to swipe. Usunąć określenie „brytyjskiego” lub zmienić na „studia Nerial”., twórcy oryginalnego 'Reigns’, we współpracy z CD Projekt Red i wydawcą Devolver Digital. Pomysł jest genialny w swojej prostocie. Wcielamy się w Geralta, ale cała historia jest relacjonowana przez Dandyliona, który, jak wiemy, ma tendencję do… hm, kreatywnego ubarwiania faktów. To od razu daje twórcom pole do popisu dla humoru i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Gracz balansuje między wpływami różnych frakcji – ludzi, nieludzi, czarodziejek – podejmując decyzje, które przesuwają jego lojalność w jedną lub drugą stronę.
Co jest naprawdę fajne, to skala. Mówi się o tysiącach rozgałęzień i wyborów. To nie będzie krótka historyjka. Będziemy mogli poprowadzić losy Geralta na mnóstwo różnych sposobów. A tu dochodzimy do smaczku, o którym głośno w sieci. Według dostępnych informacji, w tej grze Geralt… no, może umierać. I to całkiem często. Mechanika 'Reigns’ słynie z tego, że utrzymanie równowagi jest kluczowe, a złe decyzje prowadzą do szybkiego końca. Możemy się więc spodziewać wielu komicznych (lub tragicznych) wersji śmierci Białego Wilka, które Dandylion z pewnością opowie z odpowiednim rozmachem.
Ale to nie tylko suche przesuwanie kart. Twórcy dodali też minigry walki, które urozmaicą rozgrywkę. No i oczywiście nie zabraknie znajomych twarzy. W zapowiedziach pojawiają się Vesemir, Triss Merigold i Yennefer. Ciekawe, jak Dandylion opowie o relacjach Geralta z tymi postaciami – to może być źródło świetnego humoru sytuacyjnego.
„Gra ma trafić na PC, iOS i Android.” Już teraz można ją dodać do listy życzeń na Steamie czy zarejestrować się do powiadomienia w sklepach mobilnych. Reakcje fanów w sieci, które udało mi się prześledzić, są generalnie bardzo pozytywne. Ludzie doceniają świeże spojrzenie na znany uniwersum i pomysłową kolaborację studiów. To nie jest 'Wiedźmin 4′, i chyba dobrze. Pokazuje, że świat Sapkowskiego i CDPR ma jeszcze wiele do zaoferowania w różnych gatunkach.
Podsumowując, 'Reigns: The Witcher’ wygląda na odświeżającą, lekką i zabawną przygodę, która nie boi się żartować z własnych konwencji. Data premiery – 25 luty 2026 – jest jeszcze odległa, ale zapowiedź już teraz rozbudza ciekawość. Będzie to ciekawy test, jak ikoniczna postać sprawdza się w zupełnie nowych, cyfrowych realiach królewskiego dworu, gdzie jedno machnięcie palcem decyduje o przyjaźni lub wojnie. A z narratorem w postaci Dandyliona na pewno nie będziemy się nudzić.


Dodaj komentarz