Kategoria: Branża Gier

  • Bend Studio rekrutuje i szykuje ambitny projekt AAA. Sony dało im zielone światło

    Bend Studio rekrutuje i szykuje ambitny projekt AAA. Sony dało im zielone światło

    Bend Studio ogłosiło nabór na kluczowe stanowiska w związku z nowym, wysokobudżetowym projektem AAA na konsole. To zaskakujący zwrot akcji, ponieważ jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że ekipa z Oregonu może podzielić los Bluepoint Games, które Sony niespodziewanie zamknęło.

    • Bend Studio rozpoczęło rekrutację reżysera dźwięku i producenta do nowego projektu AAA.
    • Nowa gra ma być wysokobudżetowym tytułem na konsole, osadzonym prawdopodobnie w realistycznych realiach.
    • Sony zamknęło niedawno Bluepoint Games, ale Bend Studio najwyraźniej uniknęło tego scenariusza.
    • Days Gone nie doczeka się sequela — studio może stworzyć zupełnie nową markę.

    Bend Studio wychodzi na prostą. Nowy projekt nabiera kształtów

    Na stronie PlayStation Careers pojawiły się oferty pracy wystawione przez Bend Studio. Zespół poszukuje reżysera dźwięku oraz producenta. Obie role są związane z przygotowaniami do stworzenia „kolejnego wysokobudżetowego tytułu AAA na konsole”. Szczegóły pozostają tajemnicą, ale samo ogłoszenie rekrutacji to mocny sygnał. Studio żyje i ma przed sobą ambitny plan.

    Treść ofert sugeruje, że akcja gry może być osadzona w realistycznym świecie. Pojawiły się także spekulacje, że Bend Studio powoła do życia zupełnie nową markę. Niewykluczone, że twórcy sięgną po elementy z anulowanej gry-usługi o nazwie Mirror Pond, która miała mieć militarny charakter i powstawała przez pewien czas, zanim Sony zdecydowało się ją skasować.

    Historia studia: od Syphon Filter po Days Gone

    Historia studia: od Syphon Filter po Days Gone
    Źródło: images.gram.pl

    Bend Studio przez lata kojarzone było głównie z serią Syphon Filter. Później ekipa stworzyła dwie odsłony Uncharted: Golden Abyss na PlayStation Vita. Prawdziwy przełom nastąpił jednak w 2019 roku, gdy światło dzienne ujrzało Days Gone. Gra zebrała mieszane recenzje, ale zbudowała wokół siebie oddaną społeczność fanów.

    Ci fani długo czekali na sequel. Niestety, Sony skasowało kontynuację. Potem studio zaangażowano w tworzenie gry-usługi, ale ten projekt również został anulowany. Wielu obserwatorów branży zakładało wtedy, że Bend Studio będzie kolejną ofiarą finansowej restrukturyzacji japońskiego giganta.

    Bluepoint Games zamknięte, Bend Studio przetrwało

    Kilka tygodni temu Sony ogłosiło zamknięcie Bluepoint Games — studia odpowiedzialnego za remake Demon’s Souls. Decyzja była szokująca, zwłaszcza że Bluepoint przejęto pięć lat wcześniej. Plotki wskazywały, że zespół miał przygotowywać remake Bloodborne. Zamiast tego japoński wydawca zlecił im prace nad grą-usługą osadzoną w uniwersum God of War. Finalnie projekt nie wypalił, a studio przestało istnieć.

    Wydawało się, że Bend Studio może być następne w kolejce. Jednak ogłoszenia rekrutacyjne mówią coś zupełnie innego. Japoński gigant najwyraźniej daje ekipie z Oregonu szansę na stworzenie czegoś nowego i ambitnego. Co dokładnie powstanie? Na razie można tylko spekulować. Fani Days Gone wciąż liczą na powrót do tego uniwersum, choć realistyczne przesłanki wskazują raczej na świeżą markę z militarnym zacięciem.


    Źródła

  • Activision Naciskało na Twórców Call of Duty: Kontrowersyjny Pomysł Gry o Wojnie Iran–Izrael

    Activision Naciskało na Twórców Call of Duty: Kontrowersyjny Pomysł Gry o Wojnie Iran–Izrael

    W branży gier AAA często dochodzi do sporów o to, gdzie kończy się wizja artystyczna, a zaczynają wymagania biznesowe. Chance Glasco, były pracownik Infinity Ward, ujawnił historię dotyczącą kulis powstawania serii Call of Duty, która rzuca światło na ten problem.

    Glasco, który pracował przy pierwszej części Call of Duty oraz trzech odsłonach Modern Warfare, wspomniał, że Activision próbowało narzucić studiu konkretny temat nowej gry. Wydawca naciskał, aby fabuła skupiła się na fikcyjnej inwazji Iranu na Izrael. Pomysł ten spotkał się z oporem zespołu deweloperskiego. Według relacji Glasco, większość pracowników była zniesmaczona tą propozycją i szybko ją odrzuciła.

    Kulisy nacisków i reakcja studia

    Sytuacja ta miała miejsce w trudnym dla Infinity Ward momencie. Glasco odnosi się do okresu po 2010 roku, kiedy z firmy odeszli jej założyciele, Jason West i Vince Zampella. Po ich zwolnieniu i przejściu do Respawn Entertainment, osoby pozostające w studiu odczuły wyraźną zmianę w podejściu Activision.

    Deweloperzy uznali propozycję za próbę narzucenia agendy politycznej, która kłóciła się z ich pomysłem na markę. Zdecydowany sprzeciw zespołu pokazał, że studio potrafiło zachować autonomię nawet w relacji z tak dużym wydawcą.

    Konflikt interesów w produkcji gier

    Opisana historia to przykład starcia dwóch różnych podejść. Activision szukało tematów, które mogłyby przyciągnąć uwagę i zapewnić wysokie zyski. Z kolei pracownicy Infinity Ward uznali grę o wojnie Iran–Izrael za zbyt ryzykowną i uderzającą w charakter serii.

    Call of Duty zazwyczaj bazuje na wydarzeniach historycznych lub scenariuszach osadzonych w przyszłości. Bezpośrednie starcie dwóch istniejących państw w ramach fikcyjnej fabuły uznano za niepotrzebną prowokację, która mogłaby zostać odebrana jako opowiedzenie się po jednej ze stron konfliktu.

    Dalsze losy serii

    Ostatecznie gra o inwazji na Izrael nigdy nie powstała, a seria Call of Duty poszła w innym kierunku. Warto jednak zauważyć, że w późniejszych latach wątki irańskie pojawiały się w grach, choć w innej formie. W nowszych częściach Modern Warfare wprowadzono postać generała, który był wzorowany na autentycznym dowódcy z Iranu.

    Obecnie marka skupia się na współczesnych konfliktach, unikając tak bezpośrednich i kontrowersyjnych scenariuszy, jakie proponowało Activision przed laty.

    Gry jako narzędzie polityczne

    Relacja Glasco nabiera znaczenia w kontekście tego, jak politycy wykorzystują gry wideo. W przeszłości Biały Dom używał fragmentów Modern Warfare 3 do ilustrowania komunikatów o działaniach zbrojnych. Pokazuje to, że produkcje rozrywkowe mogą stać się elementem realnej polityki i propagandy.

    Wydaje się, że deweloperzy z Infinity Ward chcieli uniknąć właśnie takiego scenariusza. Ich celem było tworzenie gier, które są przede wszystkim formą rozrywki, a nie narzędziem w rękach polityków.

    Autonomia twórców w starciu z biznesem

    Naciski Activision na Infinity Ward pokazują, jak wygląda podział władzy w dużych korporacjach gamingowych. Choć wydawcy mają decydujący głos w kwestiach finansowych, doświadczone zespoły potrafią wyznaczyć granice, których nie chcą przekraczać.

    W tym przypadku postawa deweloperów pozwoliła zachować spójność serii. Historia opowiedziana przez Glasco to dowód na to, że nawet przy największych budżetach twórcy mogą skutecznie bronić swoich wartości i nie ulegać każdej propozycji płynącej z góry.


    Źródła

  • Kryzys w Nagoshi Studio Stawia Pod Znakiem Zapytania Przyszłość „Gang of Dragon”

    Kryzys w Nagoshi Studio Stawia Pod Znakiem Zapytania Przyszłość „Gang of Dragon”

    Kryzys finansowy w branży gier uderza w znane nazwiska. Problemy dotknęły studio założone przez Toshihiro Nagoshiego, twórcę serii Yakuza (obecnie Like a Dragon). Losy jego najnowszego projektu, gry Gang of Dragon, są obecnie niepewne.

    Bloomberg informuje, że chiński koncern NetEase zdecydował o wstrzymaniu finansowania Nagoshi Studio. Cięcia mają wejść w życie w maju 2026 roku. Jest to część większego planu firmy, która ogranicza wydatki na gry, zwalnia pracowników i zamyka studia przynoszące mniejsze zyski.

    Toshihiro Nagoshi i odejście z SEGA

    Toshihiro Nagoshi pracował w firmie SEGA przez ponad 30 lat. To on stworzył markę Yakuza, która z czasem zyskała popularność na całym świecie. Nagoshi odpowiadał za kierunek artystyczny i produkcję większości części tej serii. W 2021 roku, po wydaniu gry Yakuza: Like a Dragon, odszedł z firmy, aby otworzyć własne studio.

    O możliwość sfinansowania nowego zespołu Nagoshiego zabiegały firmy NetEase i Tencent. Ostatecznie umowę podpisano z NetEase, które stało się głównym inwestorem studia. Obecnie ta współpraca dobiega końca.

    Przyczyny decyzji NetEase

    Z dostępnych informacji wynika, że powodem wycofania się inwestora są trudności przy produkcji gry Gang of Dragon. Pierwszy zwiastun pokazano w grudniu 2025 roku podczas gali The Game Awards. Materiał wzbudził zainteresowanie, ale nie wyjaśnił, jak dokładnie będzie wyglądać rozgrywka.

    NetEase dowiedziało się, że dokończenie prac wymaga dodatkowych 7 miliardów jenów (kilkadziesiąt milionów dolarów). Zarząd firmy, realizujący obecnie politykę oszczędności, odrzucił prośbę o tak wysoki zastrzyk gotówki.

    Co dalej z grą Gang of Dragon?

    Nagoshi Studio znalazło się w skomplikowanej sytuacji. Aby kontynuować prace, zespół musiałby odkupić od NetEase prawa do tytułu oraz wszystkie stworzone dotąd materiały. Nieoficjalnie mówi się, że studio szuka już nowego wydawcy lub inwestora, który przejąłby projekt, jednak na ten moment nie ogłoszono żadnego porozumienia.

    Brak funduszy stawia pod znakiem zapytania premierę gry, która miała być samodzielnym powrotem Nagoshiego do tworzenia dużych produkcji. Nie wiadomo jeszcze, czy Gang of Dragon zostanie anulowane, czy uda się znaleźć inne źródło finansowania.

    Sytuacja na rynku gier

    Problemy Nagoshi Studio to przykład szerszego trendu. Wiele firm założonych przez znanych deweloperów ma trudności z utrzymaniem się na rynku po zakończeniu okresu pandemii, gdy inwestycje były znacznie wyższe. NetEase, podobnie jak inne duże korporacje, zamyka obecnie nierentowne oddziały.

    W branży trwa okres restrukturyzacji. Firmy stawiają na projekty, które dają gwarancję zwrotu kosztów i wiążą się z mniejszym ryzykiem finansowym. W takim otoczeniu autorskie i kosztowne pomysły często tracą wsparcie.

    Podsumowanie

    Sytuacja Nagoshi Studio pokazuje, że rozpoznawalne nazwisko nie chroni przed problemami finansowymi. Decyzja NetEase dowodzi, że w obecnym klimacie ekonomicznym liczą się przede wszystkim twarde dane budżetowe.

    Fani gier Nagoshiego czekają na informacje, czy studio przetrwa ten kryzys. Jeśli nie uda się znaleźć nowego partnera, Gang of Dragon może nigdy nie trafić do sprzedaży, co byłoby dużą stratą dla graczy czekających na nową markę od twórcy Yakuzy.


    Źródła