Kategoria: Branża Gier

  • Activision Naciskało na Twórców Call of Duty: Kontrowersyjny Pomysł Gry o Wojnie Iran–Izrael

    Activision Naciskało na Twórców Call of Duty: Kontrowersyjny Pomysł Gry o Wojnie Iran–Izrael

    W branży gier AAA często dochodzi do sporów o to, gdzie kończy się wizja artystyczna, a zaczynają wymagania biznesowe. Chance Glasco, były pracownik Infinity Ward, ujawnił historię dotyczącą kulis powstawania serii Call of Duty, która rzuca światło na ten problem.

    Glasco, który pracował przy pierwszej części Call of Duty oraz trzech odsłonach Modern Warfare, wspomniał, że Activision próbowało narzucić studiu konkretny temat nowej gry. Wydawca naciskał, aby fabuła skupiła się na fikcyjnej inwazji Iranu na Izrael. Pomysł ten spotkał się z oporem zespołu deweloperskiego. Według relacji Glasco, większość pracowników była zniesmaczona tą propozycją i szybko ją odrzuciła.

    Kulisy nacisków i reakcja studia

    Sytuacja ta miała miejsce w trudnym dla Infinity Ward momencie. Glasco odnosi się do okresu po 2010 roku, kiedy z firmy odeszli jej założyciele, Jason West i Vince Zampella. Po ich zwolnieniu i przejściu do Respawn Entertainment, osoby pozostające w studiu odczuły wyraźną zmianę w podejściu Activision.

    Deweloperzy uznali propozycję za próbę narzucenia agendy politycznej, która kłóciła się z ich pomysłem na markę. Zdecydowany sprzeciw zespołu pokazał, że studio potrafiło zachować autonomię nawet w relacji z tak dużym wydawcą.

    Konflikt interesów w produkcji gier

    Opisana historia to przykład starcia dwóch różnych podejść. Activision szukało tematów, które mogłyby przyciągnąć uwagę i zapewnić wysokie zyski. Z kolei pracownicy Infinity Ward uznali grę o wojnie Iran–Izrael za zbyt ryzykowną i uderzającą w charakter serii.

    Call of Duty zazwyczaj bazuje na wydarzeniach historycznych lub scenariuszach osadzonych w przyszłości. Bezpośrednie starcie dwóch istniejących państw w ramach fikcyjnej fabuły uznano za niepotrzebną prowokację, która mogłaby zostać odebrana jako opowiedzenie się po jednej ze stron konfliktu.

    Dalsze losy serii

    Ostatecznie gra o inwazji na Izrael nigdy nie powstała, a seria Call of Duty poszła w innym kierunku. Warto jednak zauważyć, że w późniejszych latach wątki irańskie pojawiały się w grach, choć w innej formie. W nowszych częściach Modern Warfare wprowadzono postać generała, który był wzorowany na autentycznym dowódcy z Iranu.

    Obecnie marka skupia się na współczesnych konfliktach, unikając tak bezpośrednich i kontrowersyjnych scenariuszy, jakie proponowało Activision przed laty.

    Gry jako narzędzie polityczne

    Relacja Glasco nabiera znaczenia w kontekście tego, jak politycy wykorzystują gry wideo. W przeszłości Biały Dom używał fragmentów Modern Warfare 3 do ilustrowania komunikatów o działaniach zbrojnych. Pokazuje to, że produkcje rozrywkowe mogą stać się elementem realnej polityki i propagandy.

    Wydaje się, że deweloperzy z Infinity Ward chcieli uniknąć właśnie takiego scenariusza. Ich celem było tworzenie gier, które są przede wszystkim formą rozrywki, a nie narzędziem w rękach polityków.

    Autonomia twórców w starciu z biznesem

    Naciski Activision na Infinity Ward pokazują, jak wygląda podział władzy w dużych korporacjach gamingowych. Choć wydawcy mają decydujący głos w kwestiach finansowych, doświadczone zespoły potrafią wyznaczyć granice, których nie chcą przekraczać.

    W tym przypadku postawa deweloperów pozwoliła zachować spójność serii. Historia opowiedziana przez Glasco to dowód na to, że nawet przy największych budżetach twórcy mogą skutecznie bronić swoich wartości i nie ulegać każdej propozycji płynącej z góry.


    Źródła

  • Kryzys w Nagoshi Studio Stawia Pod Znakiem Zapytania Przyszłość „Gang of Dragon”

    Kryzys w Nagoshi Studio Stawia Pod Znakiem Zapytania Przyszłość „Gang of Dragon”

    Kryzys finansowy w branży gier uderza w znane nazwiska. Problemy dotknęły studio założone przez Toshihiro Nagoshiego, twórcę serii Yakuza (obecnie Like a Dragon). Losy jego najnowszego projektu, gry Gang of Dragon, są obecnie niepewne.

    Bloomberg informuje, że chiński koncern NetEase zdecydował o wstrzymaniu finansowania Nagoshi Studio. Cięcia mają wejść w życie w maju 2026 roku. Jest to część większego planu firmy, która ogranicza wydatki na gry, zwalnia pracowników i zamyka studia przynoszące mniejsze zyski.

    Toshihiro Nagoshi i odejście z SEGA

    Toshihiro Nagoshi pracował w firmie SEGA przez ponad 30 lat. To on stworzył markę Yakuza, która z czasem zyskała popularność na całym świecie. Nagoshi odpowiadał za kierunek artystyczny i produkcję większości części tej serii. W 2021 roku, po wydaniu gry Yakuza: Like a Dragon, odszedł z firmy, aby otworzyć własne studio.

    O możliwość sfinansowania nowego zespołu Nagoshiego zabiegały firmy NetEase i Tencent. Ostatecznie umowę podpisano z NetEase, które stało się głównym inwestorem studia. Obecnie ta współpraca dobiega końca.

    Przyczyny decyzji NetEase

    Z dostępnych informacji wynika, że powodem wycofania się inwestora są trudności przy produkcji gry Gang of Dragon. Pierwszy zwiastun pokazano w grudniu 2025 roku podczas gali The Game Awards. Materiał wzbudził zainteresowanie, ale nie wyjaśnił, jak dokładnie będzie wyglądać rozgrywka.

    NetEase dowiedziało się, że dokończenie prac wymaga dodatkowych 7 miliardów jenów (kilkadziesiąt milionów dolarów). Zarząd firmy, realizujący obecnie politykę oszczędności, odrzucił prośbę o tak wysoki zastrzyk gotówki.

    Co dalej z grą Gang of Dragon?

    Nagoshi Studio znalazło się w skomplikowanej sytuacji. Aby kontynuować prace, zespół musiałby odkupić od NetEase prawa do tytułu oraz wszystkie stworzone dotąd materiały. Nieoficjalnie mówi się, że studio szuka już nowego wydawcy lub inwestora, który przejąłby projekt, jednak na ten moment nie ogłoszono żadnego porozumienia.

    Brak funduszy stawia pod znakiem zapytania premierę gry, która miała być samodzielnym powrotem Nagoshiego do tworzenia dużych produkcji. Nie wiadomo jeszcze, czy Gang of Dragon zostanie anulowane, czy uda się znaleźć inne źródło finansowania.

    Sytuacja na rynku gier

    Problemy Nagoshi Studio to przykład szerszego trendu. Wiele firm założonych przez znanych deweloperów ma trudności z utrzymaniem się na rynku po zakończeniu okresu pandemii, gdy inwestycje były znacznie wyższe. NetEase, podobnie jak inne duże korporacje, zamyka obecnie nierentowne oddziały.

    W branży trwa okres restrukturyzacji. Firmy stawiają na projekty, które dają gwarancję zwrotu kosztów i wiążą się z mniejszym ryzykiem finansowym. W takim otoczeniu autorskie i kosztowne pomysły często tracą wsparcie.

    Podsumowanie

    Sytuacja Nagoshi Studio pokazuje, że rozpoznawalne nazwisko nie chroni przed problemami finansowymi. Decyzja NetEase dowodzi, że w obecnym klimacie ekonomicznym liczą się przede wszystkim twarde dane budżetowe.

    Fani gier Nagoshiego czekają na informacje, czy studio przetrwa ten kryzys. Jeśli nie uda się znaleźć nowego partnera, Gang of Dragon może nigdy nie trafić do sprzedaży, co byłoby dużą stratą dla graczy czekających na nową markę od twórcy Yakuzy.


    Źródła