Kategoria: Gry Planszowe

  • Nowy rozdział na stole: CD Projekt RED zapowiada fabularną grę planszową Wiedźmin: Legacy

    Nowy rozdział na stole: CD Projekt RED zapowiada fabularną grę planszową Wiedźmin: Legacy

    Czas odłożyć na chwilę kontroler i spojrzeć na planszę. CD Projekt RED, razem ze specjalistami od gier planszowych z Go On Board, właśnie zapowiedzieli zupełnie nowy tytuł. Nazywa się Wiedźmin: Legacy i, szczerze mówiąc, brzmi jak coś, na co czekało wielu fanów białowłosych zabójców potworów.

    O co chodzi? To kooperacyjna, fabularna gra przygodowa dla 1 do 4 graczy. Znajdziemy się w świecie Wiedźmina w bardzo konkretnym momencie: po tym brutalnym ataku na Kaer Morhen. Pamiętacie tę scenę? No właśnie. W tej grze wcielamy się w ocalałych wiedźminów Szkoły Wilka, którzy muszą się pozbierać i… no, dowiedzieć się, co tak naprawdę się stało. Waszym zadaniem będzie odkrycie i wytropienie wrogich sił stojących za tym atakiem, który prawie zmiótł szkołę z powierzchni ziemi.

    Akcja przeniesie nas do rozległych ziem Kaedwen. Będziemy tam podróżować, walczyć z potworami, szkolić nasze umiejętności i, co kluczowe, zarządzać ograniczonymi zasobami. Bo przecież wiedźmin po takim uderzeniu nie ma łatwo. Całość kręci się wokół rozwiązania spisku, który zagraża istnieniu wszystkich wiedźminów. Brzmi jak solidna podstawa dla dobrej historii, prawda?

    Tu dochodzimy do sedna, czyli tego „Legacy” w tytule. To nie jest zwykła gra, którą ustawiamy od nowa za każdym razem. To kampania. Wasze decyzje, wasze wybory – one mają realne, trwałe konsekwencje. Na przykład, możecie zdecydować się na sojuszników, których później nie będziecie mogli już zmienić. Albo dokonać wyboru fabularnego, który na zawsze zmieni planszę lub zasady. Gra rośnie i ewoluuje wraz z wami. To właśnie ten typ rozgrywki, który potrafi wciągnąć na długie miesiące.

    Co jest naprawdę fajne? Fabuła ma być nieliniowa i oferować mnogość ścieżek. Nie ma jednego, słusznego rozwiązania. Każda grupa graczy może przeżyć tę historię trochę inaczej. Można grać solo, ale pewnie najwięcej frajdy będzie w kooperacji do czterech osób, gdzie trzeba będzie wspólnie planować i podejmować trudne decyzje.

    To już trzecia gra planszowa o Wiedźminie stworzona przez ten duet – CD Projekt RED i Go On Board. Widać, że współpraca się sprawdza. A entuzjazm fanów? No cóż, jest całkiem spory. Kampania crowdfundingowa na platformie Gamefound już ruszyła i, co nie jest zaskoczeniem, bije rekordy. W ciągu pierwszych 24 godzin zebrano ponad 2,6 miliona euro. Łącznie wsparcie przekroczyło 10,4 miliona euro od 25 tysięcy osób. To mówi samo za siebie – ludzie chcą więcej Wiedźmina, i to w każdej formie.

    Dla tych, którzy dołączą do kampanii, przygotowano specjalny bonus: ekskluzywną miniaturkę gorgona. To ciekawostka dla fanów lore, bo ten konkretny potwór nie pojawił się dotąd w żadnej grze z tego uniwersum. Miły detal dla kolekcjonerów.

    No dobrze, a co z samą rozgrywką? Opiera się ona na zarządzaniu ręką kart, które reprezentują nasze akcje i możliwości. Będziemy planować ruchy, podejmować decyzje w kluczowych momentach i stawiać czoła wyzwaniom, które testują nie tylko nasze miecze, ale i taktyczne myślenie. Chodzi o to, by być sprytniejszym niż przeciwnik i mądrzejszym niż spisek, który chcemy rozwikłać.

    Jeśli jesteście ciekawi więcej szczegółów, CD Projekt RED zapowiada specjalny REDstreams poświęcony grze, który ma się odbyć już niebawem. Warto też obserwować kanały Go On Board w mediach społecznościowych, żeby być na bieżąco z nowościami.

    Podsumowując, Wiedźmin: Legacy wygląda na ambitne przedsięwzięcie. To nie tylko kolejna adaptacja, ale próba przeniesienia tego, co znamy z gier komputerowych – czyli nieliniowości, konsekwencji wyborów i głębokiego lore – na zupełnie nowe pole walki. Na stół. I biorąc pod uwagę początkowy odzew, trafia w sedno oczekiwań. Czas będzie pokazać, jak ta kampania się rozwinie, ale na razie wygląda na to, że Szkoła Wilka ma przed sobą nowy, bardzo interesujący rozdział.

    Źródła

  • Wiedźmin: Legacy – nowa gra planszowa CD Projekt Red bije rekordy i zapowiada epicką kampanię

    Wiedźmin: Legacy – nowa gra planszowa CD Projekt Red bije rekordy i zapowiada epicką kampanię

    Jeśli myśleliście, że świat Wiedźmina zamyka się na grach komputerowych i serialu, to mamy dla was niespodziankę. A właściwie, to CD Projekt Red i polskie studio Go On Board mają. Oficjalnie zapowiedzieli właśnie 'Wiedźmin: Legacy’, nową kooperacyjną grę planszową, która już zdążyła zrobić niemałe zamieszanie. I nie mówię tu o zwykłym szumie marketingowym.

    O co w tym wszystkim chodzi? Wyobraźcie sobie tę ponurą scenę po ataku na Kaer Morhen. Szkoła Wilka leży w gruzach. Gra przenosi nas właśnie w ten moment, gdzie my, jako gracze, wcielamy się w garstkę ocalałych wiedźminów. Naszym zadaniem nie jest jednak tylko opłakiwanie straty. Musimy wyruszyć do Królestwa Kaedwen, żeby zbadać pewien… no, powiedzmy, że bardzo niepokojący spisek. To nie będzie zwykłe spacerowanie po mapie. Zapowiada się nieliniowa kampania z tak zwanymi mechanikami 'legacy’. Co to oznacza w praktyce? Wasze decyzje, wygrane i przegrane bitwy, a nawet straty towarzyszy, będą trwale zmieniać grę. Przyklejacie naklejki na planszę, niszczycie karty, otwieracie nowe pudełka z zawartością. To doświadczenie, które ewoluuje wraz z wami przez wiele sesji.

    I tu dochodzimy do rzeczy, która naprawdę zwala z nóg. Zanim gra w ogóle trafi do masowej produkcji, twórcy uruchomili kampanię crowdfundingową na platformie Gamefound. I co się stało? No cóż, tylko to, że stała się największą europejską kampanią crowdfundingową w historii gier planszowych. Nieźle, prawda? Zebrali ponad 10,4 miliona euro od ponad 25 tysięcy wspierających. To nie są liczby, które się ignoruje. To pokazuje ogromne głody fanów na wysokiej jakości planszówkę osadzoną w tym uniwersum.

    A co dostaną ci fani za swoje wsparcie? Oprócz oczywistej, bogatej gry, twórcy dodają kilka naprawdę ciekawych elementów. Będzie dostępna dedykowana aplikacja narracyjna – i to aż w siedmiu językach, w tym oczywiście po polsku. Ma ona prowadzić nas przez fabułę, dostarczać tła i budować atmosferę, tak żebyśmy jeszcze głębiej zanurzyli się w tej opowieści. Dla kolekcjonerów przygotowano też ekskluzywną miniaturkę, która na pewno będzie ozdobą niejednej półki.

    Article image

    Co jest dla mnie osobiście najciekawsze w tym projekcie? To połączenie sił. Z jednej strony mamy CD Projekt Red, strażników lore Wiedźmina, którzy dbają, żeby wszystko zgadzało się z duchem świata Sapkowskiego i ich własnych gier. Z drugiej – Go On Board, studio z Krakowa, które ma już na koncie kilka udanych planszówek i wie, jak zrobić grę, która jest nie tylko ładna, ale i dobrze działa mechanicznie. To nie jest zwykłe licencjobranie. To wygląda na prawdziwą współpracę.

    ’Więdźmin: Legacy’ ma być grą dla 1 do 4 graczy, co jest świetną wiadomością dla samotnych wilków, które wolą tropić potwory we własnym towarzystwie. Kooperacyjny aspekt sugeruje, że będziemy musieli ze sobą współpracować, może specjalizować naszych wiedźminów, żeby przetrwać w nieprzyjaznym świecie. Kampania ma oferować mnóstwo godzin rozgrywki, a mechaniki legacy gwarantują, że każda kampania będzie unikalna. Raz podjętej decyzji nie da się cofnąć – zupełnie jak w prawdziwym życiu wiedźmina.

    Czy to będzie hit? Patrząc na entuzjazm podczas zbiórki i głód fanów na więcej treści z uniwersum Wiedźmina, wszystkie znaki na niebie i ziemi – przepraszam, w Kaedwen – na to wskazują. To nie jest kolejna prosta gra przygodowa. To ambitny projekt, który chce przenieść głębię i klimat świata Wiedźmina na nasze stoły. Pozostaje tylko uzbroić się w cierpliwość, poczekać na premierę i przygotować miejsce na półce. Bo wygląda na to, że nadchodzi coś naprawdę dużego.

    Źródła