Tag: Clair Obscur: Expedition 33

  • Nintendo pozywa administrację USA w sprawie zwrotu ceł

    Nintendo pozywa administrację USA w sprawie zwrotu ceł

    W świecie gier wideo, gdzie największe emocje zwykle budzą premiery konsol i zapowiedzi kolejnych części kultowych serii, tym razem główną rolę gra sąd. Firma Nintendo oficjalnie złożyła pozew przeciwko administracji USA, domagając się zwrotu milionów dolarów zapłaconych w ramach kontrowersyjnych ceł. Sprawa, choć ma charakter prawny, bezpośrednio wpływa na rynek konsol i portfele graczy.

    Pozew został wniesiony w lutym 2026 roku, a jego podstawą jest decyzja Sądu Najwyższego USA, który unieważnił część kluczowych ceł wprowadzonych jeszcze za administracji prezydenta Donalda Trumpa. Nintendo chce odzyskać wszystkie należności wraz z odsetkami, argumentując, że nałożone opłaty wyrządziły firmie znaczną szkodę finansową.

    Tło sprawy: cła, Chiny i Switch 2

    Aby zrozumieć skalę problemu, trzeba cofnąć się nieco w czasie. W szczytowym momencie, w kwietniu 2025 roku, stawka celna na towary importowane z Chin sięgała astronomicznych 145%. Odbiło się to nie tylko na elektronice, ale również na cenach żywności i wielu innych produktów. W odpowiedzi na te obciążenia Nintendo było zmuszone podnieść ceny kontrolerów i akcesoriów do swojej najnowszej konsoli, Switcha 2.

    Co ciekawe, sama konsola utrzymała wtedy rekomendowaną cenę detaliczną (MSRP) na poziomie 449 USD. Firma wzięła część kosztów na siebie, aby nie zniechęcać klientów do zakupu głównego urządzenia. Po unieważnieniu części ceł przez sąd ówczesna administracja wprowadziła jednak nowe, globalne cło o minimalnej stawce 10%, które miało obowiązywać przez określony czas. Teraz Nintendo domaga się zwrotu wszystkich opłat uiszczonych w obu tych okresach.

    W pozwie jako pozwani wymienieni zostali członkowie administracji USA, w tym sekretarze Scott Bessent, Kristi Noem, Rodney Scott, Jamieson Greer oraz Howard Lutnick. Firma podkreśla, że każda decyzja sądu, która nie uwzględniłaby jej roszczeń, mogłaby spowodować „nieodwracalne szkody” dla jej działalności.

    Szerszy kontekst globalnego handlu

    Sprawa Nintendo nie jest odosobniona – to element znacznie szerszego trendu. Według doniesień agencji Associated Press ponad 1000 firm na całym świecie, wśród których są tacy giganci jak FedEx czy Costco, toczy podobną batalię prawną o zwrot nienależnie naliczonych ceł. Łączna kwota opłat pobranych przez administrację USA z tytułu importu z wielu krajów, w tym Chin i Meksyku, szacowana jest na około 200 miliardów dolarów.

    Reuters podaje, że amerykański urząd celny (U.S. Customs and Border Protection) ma uruchomić system zwrotów w ciągu najbliższych 45 dni. Pokazuje to, że presja ze strony przedsiębiorstw przynosi efekty i zmusza instytucje państwowe do działania.

    Jednak nawet korzystny dla Nintendo finał tej batalii prawnej nie oznacza końca wyzwań. Firma już teraz obserwuje kolejne zagrożenia dla stabilności cen swoich produktów, takie jak przesunięcie startu przedsprzedaży konsoli Switch 2 w USA z powodu niepewności celnej.

    Perspektywy dla konsumentów

    Co to wszystko oznacza dla przeciętnego gracza? Przede wszystkim niepewność co do przyszłych cen. Obecnie Switch 2 nadal kosztuje 449,99 USD, ale jak przyznaje samo Nintendo, sytuacja ta może ulec zmianie w 2026 roku. Jeśli kryzys łańcuchów dostaw i problemy z dostępnością komponentów się pogłębią, firma może zostać zmuszona do kolejnych podwyżek, tym razem już niezwiązanych z cłami.

    Sprawa sądowa Nintendo przeciwko administracji USA to nie tylko suchy news prawniczy. To doskonały przykład na to, jak globalna polityka handlowa i decyzje administracyjne w jednym kraju potrafią realnie wpłynąć na branżę rozrywki elektronicznej na całym świecie. Walka o zwrot ceł to dla giganta z Kioto nie tylko kwestia zasad, ale także konkretnych, bardzo wysokich kwot, które mogą zostać reinwestowane w rozwój technologii i nowe gry.

    Ostateczny wynik tego starcia na sali sądowej będzie miał znaczenie symboliczne. Pokaże, na ile wielkie korporacje technologiczne są w stanie skutecznie przeciwstawiać się decyzjom państwowym, które uznają za niesprawiedliwe i szkodliwe dla ich biznesu. A dla nas, graczy, najważniejsze pozostanie jedno pytanie: czy ostatecznie zapłacimy mniej za akcesoria do ulubionej konsoli?


    Źródła

  • Twórczyni Animacji Z Clair Obscur Dołącza Do Projektu Wiedźmin 4

    Twórczyni Animacji Z Clair Obscur Dołącza Do Projektu Wiedźmin 4

    CD Projekt Red nie zwalnia tempa w rozbudowie zespołów dla swoich przyszłych gier RPG. Jak wynika z informacji w mediach branżowych, do warszawskiego studia, odpowiedzialnego za rozwój kolejnego Wiedźmina, dołączyła właśnie ceniona animatorka filmów przerywnikowych, Lucie Hennet. Jej doświadczenie zdobyte przy nagradzanym Clair Obscur: Expedition 33 może okazać się bezcenne dla kształtu nadchodzącej produkcji.

    Oficjalne profile zawodowe Hennet, m.in. na LinkedIn i ArtStation, potwierdzają, że rozpoczęła pracę w CD Projekt Red w lutym 2026 roku, po przeprowadzce z Francji do Warszawy. To ruch, który doskonale wpisuje się w strategiczne plany polskiego giganta.

    Doświadczenie Zdobyte W Światowym Formacie

    Przed dołączeniem do polskiego studia, Lucie Hennet pracowała dla francuskiego Sandfall Interactive od maja 2023 do grudnia 2024 roku. Jej kluczowym projektem było właśnie Clair Obscur: Expedition 33 – taktyczna gra RPG, która podbiła serca graczy i krytyków m.in. nagrodą za Najlepszą Reżyserię Artystyczną na The Game Awards i DICE Awards.

    Co konkretnie robiła? Jak sama opisuje na ArtStation, jej główne obowiązki obejmowały: „czyszczenie i uszlachetniania motion capture dla ciała i twarzy, a także zarządzanie danymi z Xsens do Unreal Engine 5. Wspierałam także sesje motion capture i przyczyniałam się do budowania pipeline’u animacji dla przerywników filmowych.”

    To doświadczenie jest nie do przecenienia. Jej reel pokazuje pracę nad surowymi danymi z mocapu, które potrafiła przekształcić w płynne, pełne emocji animacje, kluczowe dla mrocznej, "szorstkiej" estetyki Expedition 33. W praktyce chodzi o żmudne dopracowywanie każdego gestu, grymasu twarzy czy ruchu warg, by w cutscence wszystko wyglądało naturalnie i przekonująco.

    Idealne Dopasowanie Technologiczne I Wizualne

    Ta rekrutacja to nie jest przypadkowy ruch. To strategiczne posunięcie, które pokrywa się z kluczowymi wyzwaniami technologicznymi stojącymi przed Wiedźminem 4 (znanym też pod roboczym kryptonimem Polarys).

    Po pierwsze, gra ma być tworzona w Unreal Engine 5, co oznacza ostateczne pożegnanie z własnym silnikiem REDengine. Hennet ma już ponad półtora roku praktyki z UE5 właśnie w kontekście zaawansowanych animacji i cutscenek. Jej wiedza o przepływie pracy od Xsens do silnika może znacząco przyspieszyć prace nad podobnymi procesami w CDPR.

    Po drugie, studio publicznie zadeklarowało podejście „konsolowe na pierwszym miejscu” dla nowego Wiedźmina. Doświadczenie z Expedition 33, które również było projektem wieloplatformowym, jest tu bezpośrednio transferowalne. Po trzecie, estetyka Clair Obscur – dojrzała, nasycona nastrojem, często ponura – jest znacznie bliższa światu Wiedźmina niż np. kolorowy fantasy. Hennet rozumie, jak animacją budować taki właśnie klimat.

    Szersza Strategia Rekrutacyjna CD Projekt Red

    Sprowadzenie Lucie Hennet to część większej, wyraźnej tendencji. Polski producent od miesięcy wzmacnia swój dział cinematics, sięgając po talenty z najlepszych studiów RPG na świecie.

    W grudniu 2025 roku do Warszawy przeprowadził się Felix Pedulla, były starszy artysta cinematic z Larian Studios, który pracował nad fenomenalnie przyjętymi przerywnikami w Baldur’s Gate 3. Na LinkedIn napisał wtedy: „Gdy jedna przygoda się kończy, zaczyna się kolejna! Z ogromną radością ogłaszam, że dołączam do legendarnego zespołu w CD Projekt Red jako Starszy Projektant Cinematic!… Czas zamienić kości z Baldur’s Gate na polską stal.”

    To pokazuje determinację CDPR, by otaczać się ludźmi, którzy mają na koncie pracę przy absolutnie topowych grach tego gatunku. W otwartych ofertach pracy dla studia w Warszawie wciąż figurują pozycje dla animatorów gameplayu, co potwierdza, że zespół rośnie.

    Na Co Czekamy? Stan Projektu Polaris

    Wiedźmin 4 znajduje się obecnie w fazie pełnoskalowej produkcji. To ważne sformułowanie, które oznacza, że główne decyzje projektowe są już pewnie za zespołem, a praca idzie pełną parą nad wypełnianiem świata treścią. Mimo to, gra nie ukaże się w 2026 roku.

    Jak stwierdził współ-CEO CD Projekt, Michał Nowakowski: „Jedyne, co komentujemy, to to, że nie wypuszczamy gry w 2026… to po prostu pełnoskalowa produkcja, która toczy się własnym tempem.” Ta cierpliwość to znak rozpoznawczy studia po doświadczeniach z premierą Cyberpunka 2077. Jakość ma być priorytetem, a czas – czynnikiem drugorzędnym.

    Warto przypomnieć, że warszawskie studio prowadzi prace wyłącznie nad kolejnym Wiedźminem (oraz nowym IP o kryptonimie Hadar). Sequel Cyberpunka 2077 oraz Projekt Sirius (multiplayer osadzony w uniwersum Wiedźmina) są rozwijane przez zespoły w Ameryce Północnej.

    Co To Wszystko Oznacza Dla Graczy?

    Dołączenie Lucie Hennet, podobnie jak wcześniej Felixa Pedulli, to wyraźny sygnał, że CD Projekt Red stawia na najwyższą jakość narracji i prezentacji w Wiedźminie 4. Cutscenki i animacje w grach RPG nie są już tylko "ładnymi dodatkami". Są integralną częścią opowiadania historii, budowania relacji z postaciami i zanurzenia w świecie.

    Przeniesienie ciężaru z własnego silnika na Unreal Engine 5 otwiera studio na szerszą pulę specjalistów, którzy znają to narzędzie. Pozwala też skupić się na kreatywności, a nie budowaniu narzędzi od zera. Doświadczenie Hennet w budowaniu pipeline'u od zera w Sandfall może pomóc CDPR w optymalizacji własnych procesów.

    Wydaje się też, że polskie studio buduje prawdziwie międzynarodowy zespół, przyciągając ekspertów z całej Europy. To może wnieść świeże, różnorodne perspektywy do rozwoju kultowej już serii.

    Podsumowanie

    Ruch CD Projekt Red jest czytelny i przemyślany. Zamiast ogłaszać wielkie, spektakularne rekrutacje, studio konsekwentnie i po cichu dobiera do zespołu specjalistów z potwierdzonym, świetnym portfolio. Lucie Hennet, zanim trafiła do Warszawy, miała już realny, namacalny wpływ na sukces artystyczny gry chwalonej na całym świecie.

    Jej umiejętności – techniczne opanowanie mocapu w UE5 i wyczucie artystyczne potrzebne do budowania nastrojowych cinematics – trafiają w sedno potrzeb kolejnego Wiedźmina. W połączeniu z innymi niedawnymi wzmocnieniami, takimi jak Felix Pedulla, tworzy to obraz studia, które jest gotowe inwestować w każdy, nawet najmniejszy detal przyszłej opowieści.

    Czekanie na Polaris bywa frustrujące, ale takie informacje są najlepszym możliwym dowodem, że gra jest w dobrych rękach. Praca wre, zespół się wzmacnia, a doświadczenie zdobyte przy innych kultowych RPG-ach ma szansę wynieść Wiedźmina 4 na jeszcze wyższy poziom.

  • CD Projekt Red wzmacnia zespół Wiedźmina 4. Do studia dołącza animatorka nagradzanych cinematics z Clair Obscur: Expedition 33

    CD Projekt Red wzmacnia zespół Wiedźmina 4. Do studia dołącza animatorka nagradzanych cinematics z Clair Obscur: Expedition 33

    Warszawskie studio CD Projekt Red, które pracuje nad kolejną częścią przygód Geralta z Rivii, pozyskało kolejnego utalentowanego twórcę. Do zespołu dołączyła Lucie Hennet, animatorka cinematic, która wcześniej pracowała nad Clair Obscur: Expedition 33, jedną z najlepiej przyjętych gier ubiegłego roku. To kolejny ruch pokazujący, jak poważnie polski gigant branży gier bierze się za rozwój technologii Unreal Engine 5 i jakość opowiadania historii w swoich przyszłych projektach.

    Kto jest nową rekrutką? Przejście z Sandfall do CDPR

    Lucie Hennet pracowała w francuskim studiu Sandfall Interactive od maja 2023 do końca 2024 roku. Na swoim profilu ArtStation szczegółowo opisała zakres obowiązków. Jej głównym zadaniem było czyszczenie i uszlachetniania surowych danych z motion capture – zarówno dla ciała, jak i animacji twarzy. Zarządzała także przetwarzaniem danych z systemu Xsens do silnika Unreal Engine 5, wspierała sesje motion capture i pomagała w budowaniu pipeline'u dla cinematic.

    Na ArtStation udostępniła nawet porównawczy materiał wideo. Widać na nim, jak surowe, niedopracowane nagranie – z niedokładną synchronizacją ruchu warg – przekształca się w płynną, pełną detali i emocji finalną scenę. To właśnie te umiejętności będą bezcenne przy tworzeniu filmowych sekwencji w nowym uniwersum Wiedźmina.

    Hennet przeprowadziła się z Francji do Polski i w tym miesiącu oficjalnie rozpoczęła pracę w CD Projekt Red w Warszawie na stanowisku animatorki cinematic. Choć nie potwierdziła bezpośrednio, że trafiła do zespołu „Wiedźmina 4” (znanego również pod roboczym tytułem „Polaris”), to warszawskie studio jest obecnie epicentrum rozwoju tej właśnie gry.

    Dlaczego to ważne? Wspólny język Unreal Engine 5

    Ten transfer talentów ma głęboki sens technologiczny. Zarówno Clair Obscur: Expedition 33, jak i Wiedźmin 4 są budowane na silniku Unreal Engine 5. CD Projekt Red świadomie porzucił swój autorski REDengine na rzecz rozwiązania od Epic Games, deklarując przy tym podejście „console-first”. Doświadczenie Hennet w bezpośredniej pracy z mocapem i pipeline'em UE5 jest zatem niezwykle cenne i można je natychmiast zastosować w bieżących projektach.

    Co więcej, cinematici w „Expedition 33” były jednym z filarów sukcesu gry, chwalonej za mroczną, gritty estetykę i wyraziste animacje postaci. Gra była szeroko nagradzana i wymieniana w podsumowaniach tytułów roku. Wiedźmin zawsze stał jakością opowiadania historii, a zatrudnienie specjalistki z takiego projektu wyraźnie wskazuje na kierunek, w którym CDPR chce podążać.

    Szerszy trend: CDPR buduje superzespół pod przyszłe RPG-i

    Lucie Hennet nie jest odosobnionym przypadkiem. To część wyraźnej strategii rekrutacyjnej CD Projekt Red, który w ostatnim czasie ściąga do Polski specjalistów od narracji z całej Europy.

    Kilka miesięcy wcześniej studio ogłosiło zatrudnienie Felixa Pedulla, starszego projektanta cinematic z Larian Studios, który pracował nad gigantem w postaci Baldur’s Gate 3. Na LinkedIn napisał wówczas: „Gdy jedna przygoda się kończy, zaczyna się kolejna! Dołączam do CD Projekt Red jako Senior Cinematic Designer! Czas zamienić moje kości do gry z Baldur’s Gate na polską stal.” On także pracuje w Warszawie.

    Te ruchy pokazują, jak poważnie studio podchodzi do następnej generacji swoich gier. W portfolio CDPR czekają nie tylko Wiedźmin 4, ale także dalsze części sagi, sequela Cyberpunka 2077 (rozwijany w studiach w Bostonie i Vancouver), wieloosobowy projekt Sirius osadzony w świecie Wiedźmina oraz nowe, oryginalne IP o kryptonimie Hadar.

    Michał Nowakowski, współ-CEO CD Projekt, w wywiadzie dla VGC chłodził jednak oczekiwania co do tempa prac: „Jedyna rzecz, którą komentujemy, to to, że nie wydajemy gry w 2026 roku… trwa po prostu pełnoskalowa produkcja, która postępuje w swoim tempie.” Najwyraźniej to „własne tempo” obejmuje też metodyczne budowanie dream team'u.

    AspektLucie Hennet (nowa rekrutka)Felix Pedulla (wcześniejsza rekrutacja)
    Poprzedni projektClair Obscur: Expedition 33 (Sandfall)Baldur’s Gate 3 (Larian)
    Rola w CDPRAnimatorka CinematicStarszy Projektant Cinematic
    LokalizacjaWarszawa, PolskaWarszawa, Polska
    Główny obszarUszlachetnianie motion capture dla cinematic w UE5Projektowanie cinematic

    Co to znaczy dla graczy? Jakość przed szybkością

    Dla fanów oczekujących na kolejny rozdział sagi o Wiedźmie te informacje powinny być bardzo pozytywnym sygnałem. CD Projekt Red, po trudnej premierze Cyberpunka 2077, postawił na transparentność, jakość i rozsądne zarządzanie czasem. Zamiast pogoni za terminami, studio inwestuje w fundamenty: najlepsze dostępne narzędzia (UE5) i ludzi, którzy potrafią z nich wydobyć magię.

    Doświadczenie zespołu z REDengine jest bezcenne, ale przejście na nowy, globalny silnik wymaga też świeżej krwi z zewnątrz. Specjaliści tacy jak Hennet czy Pedulla wnoszą nie tylko umiejętności techniczne, ale też perspektywę wypracowaną przy innych, nagradzanych RPG-ach. To może zaprocentować cinematicami, które będą nie tylko technicznie doskonałe, ale też głęboko angażujące emocjonalnie.

    Podsumowanie

    Transfer Lucie Hennet z Sandfall Interactive do CD Projekt Red to coś więcej niż zwykła zmiana pracy w branży gier. To strategiczne wzmocnienie kluczowego działu w kluczowym momencie rozwoju najważniejszej franczyzy studia. W połączeniu z wcześniejszym zatrudnieniem eksperta od Baldur's Gate 3, jasno pokazuje ambicje polskiego dewelopera.

    CDPR nie goni z „Wiedźminem 4” na siłę. Zamiast tego metodycznie buduje zespół, który ma stworzyć kolejną generację definiujących gatunek RPG-ów. Długie oczekiwanie może być frustrujące, ale jeśli jego owocem będą cinematici na poziomie tego, co widzieliśmy w Clair Obscur: Expedition 33, oraz narracyjna głębia znana z poprzednich części przygód Geralta, to prawdopodobnie warto będzie na nie poczekać. Praca wre w Warszawie, a nowi najemnicy już przekuwają surowy mocap na przyszłe legendy.