Scenarzysta studia ZA/UM, Siim „Kosmos” Sinamäe, odniósł się do porównań między kultowym Disco Elysium a nadchodzącym Zero Parades, mówiąc: „Liczy się ostatnia złowiona ryba”. W rozmowie z PC Gamerem przytoczył rosyjskie powiedzenie, które dobrze oddaje filozofię zespołu — na rybach nie ma carów, bo jesteś tak dobry, jak ostatnia złowiona sztuka.
Zero Parades wobec dziedzictwa Disco Elysium — co warto wiedzieć
- Siim Sinamäe studzi oczekiwania: „wyniki z przeszłości nie są gwarancją przyszłych zysków”.
- Zero Parades korzysta z mechanik znanych z Disco Elysium, ale wprowadza nowe rozwiązania.
- Gra powstaje w londyńskim biurze ZA/UM — studio przeszło gruntowne zmiany po zwolnieniach kluczowych twórców w 2021 roku.
- Premiera tytułu planowana jest na 2026 rok, a do gry należy podejść z nową uwagą wobec innych produkcji fantasy.
Nowe ZA/UM — stara dusza w nowej rzeczywistości
Disco Elysium w 2019 roku zadebiutowało na rynku i szybko stało się jedną z najlepiej ocenianych gier w historii oraz fenomenem kulturowym. Jednak za tym sukcesem nie poszły kolejne projekty — zamiast tego rozpoczęła się sądowa batalia.
W 2021 roku zwolniono kluczowych twórców: Roberta Kurvitza, Helen Hindpere i Aleksandra Rostova. Później studio anulowało projekt osadzony w uniwersum Disco Elysium, a kolejne zwolnienia miały miejsce w 2024 roku. Obecnie ZA/UM działa z biura w Londynie, a zespół znacząco różni się od tego, który stworzył oryginał.
Mimo tych trudności, ekipa nie traci optymizmu. Sinamäe podkreśla, że nie chcą myśleć w kategoriach: „zrobiliśmy to raz, więc teraz już tam jesteśmy”. Codzienne stawianie sobie wyzwań to ich nowa mantra.
Mechaniki, które łączą i dzielą

Pod względem stylu i rozgrywki Zero Parades czerpie z DNA Disco Elysium. To nadal RPG skupione na dialogach, eksploracji i wewnętrznych przeżyciach postaci. Twórcy wprowadzili jednak nowe rozwiązania — gracze mogą „popychać” stan psychiczny bohatera, aby zwiększyć szanse powodzenia testów. Każde takie działanie ogranicza jednak aktualną kondycję psychiczną postaci.
Powtórzenie sukcesu będzie trudne. Disco Elysium w momencie premiery nie miało konkurencji. Dziś rynek wygląda inaczej — Esoteric Ebb, wydane na początku marca, zdobyło 96% pozytywnych recenzji na Steamie. Dodatkowo, były pracownicy ZA/UM zakładają nowe studia, które również pracują nad grami w podobnym stylu.
Rosyjska mądrość zamiast korporacyjnych obietnic
Powiedzenie przytoczone przez Sinamäe brzmi w oryginale: „Na rybach nie ma carów”. Sens jest prosty — nie ma znaczenia, jak wielką rybę złowiłeś pół roku temu. Liczy się tylko to, co masz dzisiaj. W kontekście ZA/UM to bardzo trafna metafora.
Studio nie składa obietnic. Nie słyszymy korporacyjnych frazesów o „przełomowych doświadczeniach” czy „rewolucyjnych rozwiązaniach”. Zamiast tego dostajemy szczerość: wyniki z przeszłości nie gwarantują przyszłych zysków. Choć brzmi to jak cytat z giełdowego poradnika, w ustach scenarzysty nabiera zupełnie innego wymiaru.
Zero Parades będzie musiało obronić się samo. Bez taryfy ulgowej, bez nostalgii za Disco Elysium i bez usprawiedliwień trudną historią studia. Tak jak mówi Sinamäe — każdy dzień to nowe wyzwanie, a ryby nie pytają o tytuły.

