Myśleliście, że Geralt z Rivii przeszedł już na zasłużoną emeryturę w Corvo Bianco? Cóż, ja też tak myślałem. Okazuje się jednak, że CD Projekt może mieć zupełnie inne plany, a miecze trzeba będzie ponownie naostrzyć szybciej, niż się spodziewaliśmy.
Najnowsze wieści płyną prosto z dokumentów finansowych, a nie z marketingowych trailerów, co często jest nawet bardziej wiarygodnym źródłem. "Piotr Nielubowicz, CD Projekt RED's CFO, mentioned in a 2025 financial report that new content is planned for 2026, potentially impacting financial results; analysts interpret this as likely for The Witcher 3, though not officially confirmed."
Co mówią liczby?
To nie są tylko puste słowa rzucone na wiatr. Analitycy rynkowi wzięli te deklaracje pod lupę i wyciągnęli z nich konkretne wnioski. Retain as is, but add: "This is an analyst prediction, not an official announcement."
Tutaj robi się naprawdę ciekawie, bo "Analyst Mateusz Chrzanowski estimates a price of around $30 for this potential add-on." Jeśli te wyliczenia są trafne, to nie mówimy tu o kilku nowych zbrojach czy zadaniu pobocznym na piętnaście minut. Taka cena sugeruje coś wielkości "Serc z Kamienia", a może nawet "Krwi i Wina".
Kto to w ogóle robi?
Możecie się zastanawiać, jak to możliwe, skoro główne siły CD Projekt RED pracują teraz nad nową sagą wiedźmińską (projekt Polaris) i kolejnym Cyberpunkiem. I tu wchodzi cały na biało wątek outsourcingu.
Wiele wskazuje na to, że za projekt może odpowiadać studio Fool's Theory – sugerują doniesienia branżowe.

To ma sens. Fool's Theory to ekipa, która zna ten silnik i ten świat (pracują też nad remakiem pierwszego Wiedźmina), więc oddanie im sterów nad nowym dodatkiem do "Trójki" wydaje się logicznym ruchem. Pozwoliłoby to "Redom" skupić się na przyszłych projektach, jednocześnie dając fanom coś konkretnego na otarcie łez w czasie oczekiwania na Wiedźmina 4.
Czy to dobry ruch?
Z biznesowego punktu widzenia? Genialny. Wiedźmin 3 wciąż sprzedaje się świetnie, a baza graczy jest gigantyczna. Wypuszczenie nowej przygody do gry, którą miliony ludzi mają już na dyskach, to niemal gwarantowany sukces finansowy.
Co więcej, Remove or correct to: "Some industry insiders and sites claim to have known about potential plans for years." Wygląda na to, że CD Projekt chce utrzymać markę przy życiu w świadomości graczy, zanim nadejdzie zupełnie nowa generacja wiedźmińskich gier.
Pozostaje nam czekać na oficjalne ogłoszenie, ale jeśli macie odinstalowanego Wiedźmina 3, to może warto zacząć powoli zwalniać miejsce na dysku. Rok 2026 zapowiada się na kolejny powrót na Szlak.

