Timothée Chalamet opublikował w mediach społecznościowych pierwsze oficjalne zdjęcie z planu "Diuny 3". Fotografia przedstawia Paula Atrydę w nowym wydaniu — ogolonego na łyso i z bliznami, które świadczą o jego latach spędzonych na Arrakis. Zdjęcie sugeruje wyraźny skok czasowy w stosunku do poprzedniego filmu, a nieoficjalne źródła wskazują, że zwiastun może być udostępniony jeszcze w tym tygodniu.
Co wiemy na ten moment
- Pierwsze zdjęcie ukazuje Paula Atrydę w pustynnym stroju z podniesionymi goglami — bez charakterystycznych długich włosów.
- Skok czasowy między drugą a trzecią częścią wynosi od piętnastu do dwudziestu lat, co potwierdził Chalamet.
- Robert Pattinson dołącza do obsady jako antagonista Scytale, a na ekranie pojawią się również dzieci Paula — Leto II i Ghanima.
- Premiera filmu zaplanowana jest na 18 grudnia bieżącego roku, w tym samym dniu co "Avengers: Doomsday".
Paul Atryda po latach — nowy wygląd i ciężar władzy
Zdjęcie udostępnione przez Chalameta pokazuje, że to już nie ten sam młodzieniec, który dopiero uczył się życia na pustyni. Aktor ogolił głowę specjalnie na potrzeby roli, a zmiana fryzury podkreśla upływ czasu i fizyczną przemianę bohatera. Skóra Paula nosi ślady walk i trudnych warunków Arrakis, a jego intensywnie niebieskie oczy, będące efektem kontaktu z przyprawą, wciąż przykuwają uwagę.
Chalamet podkreśla, że powrót do roli jest dla niego wyjątkowy. W wypowiedzi dla mediów przyznał, że podszedł do tego zadania "w sposób niemal sakralny", zapowiadając najbardziej intensywne doświadczenie ze wszystkich dotychczasowych części.
Na ekranie wydarzy się wiele. Przypomnijmy, że pod koniec drugiej części Paul przejął władzę nad Imperium, został cesarzem i przyjął rolę mesjasza dla Fremenów. Zawarł polityczne małżeństwo z księżniczką Irulan i rozpoczął przygotowania do wielkiej religijnej wojny przeciwko Wielkim Rodom. Trzecia część pokaże konsekwencje tych decyzji.
Mesjasz Diuny wreszcie na ekranie

Denis Villeneuve ponownie zasiadł na stołku reżysera i współtworzył scenariusz. Film będzie adaptacją powieści "Mesjasz Diuny" Franka Herberta z 1969 roku, która jest znacznie mroczniejsza i bardziej refleksyjna niż poprzednie części cyklu. Muzykę skomponuje Hans Zimmer, którego ścieżka dźwiękowa do poprzednich odsłon zyskała uznanie.
W obsadzie, poza Chalametem, powracają znane nazwiska — Zendaya jako Chani, Rebecca Ferguson jako Lady Jessica, Florence Pugh w roli księżniczki Irulan, a także Jason Momoa jako Duncan Idaho i Josh Brolin jako Gurney Halleck. Zaskoczeniem jest angaż Roberta Pattinsona, który wcieli się w Scytale'a — tajemniczego antagonisty, kluczowego dla fabuły "Mesjasza Diuny".
W filmie pojawią się również nowe postacie — Nakoa Wolf-Momoa zagra Leto II Atrydę, a Ida Brooke wcieli się w Ghanimę Atrydę, dzieci Paula i Chani. Ich obecność potwierdza, że Villeneuve nie zamierza unikać trudnych wątków powieści Herberta.
Zwiastun już wkrótce
Chociaż Warner Bros. nie podało oficjalnej daty premiery zwiastuna, wszystko wskazuje na to, że materiał pojawi się jeszcze w tym tygodniu. Spekulacje fanów podsyca fakt, że studio rozpoczęło kampanię promocyjną — pierwsze zdjęcie to dopiero przedsmak tego, co nas czeka.
Premiera "Diuny 3" 18 grudnia stawia film w bezpośredniej konkurencji z "Avengers: Doomsday". To odważne posunięcie ze strony Warner Bros., które wierzy, że epickie widowisko science fiction utrzyma się w box office nawet przy tak silnym rywalu. Biorąc pod uwagę sukces poprzednich części i nazwisko Villeneuve'a, trudno się temu dziwić.

