Tag: wiedźmin

  • Wiedźmin 3: Dziki Gon zyska drugie życie dzięki nowej wersji kultowego moda graficznego

    Wiedźmin 3: Dziki Gon zyska drugie życie dzięki nowej wersji kultowego moda graficznego

    Nadchodzi kolejna odsłona "The Witcher 3 HD Reworked Project", która obiecuje znacząco podnieść jakość wizualną gry. Modder Halk Hogan pracuje nad wersją "NextGen Edition 2026", która ma zaoferować jeszcze więcej szczegółów i realizmu, nie obciążając przy tym nadmiernie sprzętu graczy. Premiera planowana jest na ten rok.

    Kluczowe Ulepszenia

    • Znacznie poprawiona jakość tekstur i detali otoczenia.
    • Nowe animacje obiektów reagujących na wiatr.
    • Przebudowane modele postaci, pancerzy i ekwipunku.
    • Optymalizacja zapewniająca płynność działania nawet na maksymalnych ustawieniach.

    Nowa Generacja Wizualna

    "The Witcher 3 HD Reworked Project" od lat jest uznawany za jeden z najlepszych modów graficznych do "Wiedźmina 3". Jego twórca, znany jako Halk Hogan, nieustannie pracuje nad ulepszaniem wizualnej strony gry, starając się zachować oryginalny styl artystyczny CD Projekt RED. Najnowsza zapowiedź "NextGen Edition 2026" pokazuje, jak daleko można przesunąć granice wizualnej jakości. Materiały wideo prezentują bezpośrednie porównania z oryginalną wersją gry, ukazując ostrzejsze powierzchnie budynków, wyraźniej zarysowane detale krajobrazu oraz bogatsze tekstury obiektów. Szczególną uwagę zwraca realizm materiałów, takich jak cegły czy odchodząca farba, a także fizyka tkanin reagujących na podmuchy wiatru.

    Więcej Szczegółów Bez Kompromisów

    Kluczową zaletą projektu jest jego optymalizacja. Halk Hogan skupia się na przebudowie zasobów graficznych w taki sposób, aby lepiej oddawały strukturę powierzchni i detale obiektów, jednocześnie nie zwiększając drastycznie zapotrzebowania na pamięć karty graficznej (VRAM). Oznacza to ostrzejsze materiały, wyraźniejsze krawędzie i większą głębię, bez spadków wydajności. Mod wprowadza również ulepszone poziomy szczegółowości obiektów widocznych w oddali oraz zwiększony zasięg rysowania, co sprawia, że krajobrazy wyglądają spójnie nawet z daleka.

    Przebudowa Postaci i Świata

    Nadchodząca edycja moda obejmie nie tylko otoczenie, ale także postacie. Wszystkie modele postaci, pancerze Geralta oraz wyposażenie Płotki zostaną ponownie opracowane z myślą o większej szczegółowości. Celem jest wydobycie detali, które w oryginalnej wersji były ograniczone przez technologię. Mimo tych znaczących ulepszeń, mod ma pozostać w pełni zgodny z wizją artystyczną CD Projekt RED, dzięki czemu "Wiedźmin 3" nadal będzie wyglądał jak "Wiedźmin 3", ale w wersji odpowiadającej standardom graficznym na rok 2026.

    Społeczność Nie Zwalnia Tempa

    "The Witcher 3 HD Reworked Project" to tylko jeden z wielu przykładów niezwykłej aktywności sceny moderskiej "Wiedźmina 3". Gracze otrzymali już wiele modyfikacji dodających nową zawartość, rozszerzających świat gry czy przebudowujących system walki. Nawet po dziewięciu latach od premiery, dzięki wsparciu społeczności, gra potrafi wyglądać i działać jak współczesny tytuł. Zapowiedź "NextGen Edition 2026" może stać się kolejnym kamieniem milowym dla fanów graficznych ulepszeń, dowodząc, że "Wiedźmin 3" wciąż ma przed sobą długą i barwną przyszłość.

    Halk Hogan nie podał jeszcze dokładnej daty premiery "The Witcher 3 HD Reworked Project NextGen Edition 2026", ale potwierdził, że modyfikacja ma zostać udostępniona w tym roku. Wcześniejsze wersje moda są już dostępne i nadal stanowią najlepszy wybór dla graczy pragnących odświeżyć grafikę "Dzikiego Gonu".

    Źródła

  • The Witcher’s 90s Game Dream: A Tale of „Absolute Idiocy” and Missed Opportunities

    The Witcher’s 90s Game Dream: A Tale of „Absolute Idiocy” and Missed Opportunities

    Choć światowy sukces serii gier o Wiedźminie kojarzony jest niemal wyłącznie z CD Projekt RED, historia cyfrowych przygód Geralta mogła zacząć się znacznie wcześniej. Już w połowie lat 90. polskie studio Metropolis Software podjęło próbę stworzenia gry na podstawie prozy Andrzeja Sapkowskiego. Projekt ten jednak nigdy nie ujrzał światła dziennego, a jego anulowanie było wynikiem serii niefortunnych decyzji i braku doświadczenia.

    Key Takeaways

    • W 1996 roku studio Metropolis Software uzyskało zgodę na stworzenie gry o Wiedźminie.
    • Anulowanie projektu było spowodowane "absolutnym idiotyzmem" – rozproszeniem sił na cztery gry jednocześnie.
    • Problemy finansowe zmusiły studio do współpracy z wydawcą TopWare Interactive.
    • Niemiecki wydawca nie widział potencjału w marce i postawił na inne gatunki.
    • Adrian Chmielarz, współzałożyciel Metropolis, nie żałuje decyzji, ciesząc się z sukcesu CD Projekt RED.

    The Genesis of a Lost Project

    Pomysł na grę o Wiedźminie zrodził się podczas spotkania Adriana Chmielarza, współzałożyciela Metropolis Software, z Andrzejem Sapkowskim na jednym z konwentów. Pisarski wyraził zgodę na stworzenie gry, a studio rozpoczęło prace nad ambitną przygodówką w trójwymiarze. Niestety, entuzjazm nie szedł w parze z rozsądnym planowaniem.

    The "Absolute Idiocy" of Spreading Too Thin

    Adrian Chmielarz sam określa decyzje studia jako "absolutny idiotyzm". Zamiast skupić się na jednym, dużym projekcie, jakim była gra o Wiedźminie, Metropolis Software rozproszyło swoje siły, rozpoczynając prace nad czterema różnymi tytułami jednocześnie. Takie podejście szybko doprowadziło do problemów finansowych i postawiło studio na krawędzi bankructwa.

    The Publisher’s Decision

    Sytuację studia uratować miała umowa z niemieckim wydawcą, TopWare Interactive. Inwestor zgodził się sfinansować produkcję, ale narzucił swoje warunki: studio musiało wybrać projekty, które rokowały na rynku, a resztę anulować. Chmielarz chciał kontynuować prace nad Wiedźminem, jednak przedstawiciele TopWare nie widzieli potencjału w tej polskiej marce, zwłaszcza na swoim rodzimym rynku. Nie znali twórczości Sapkowskiego i nie obchodziły ich jego książki – liczyły się przede wszystkim sprzedażowe wyniki.

    Strategy Over Geralt

    Wydawca podjął decyzję opartą na analizie rynku. Strategie czasu rzeczywistego cieszyły się wówczas dużą popularnością w Niemczech, dlatego to właśnie ten gatunek otrzymał priorytet. Wiedźmin ustąpił miejsca grze RTS, która gwarantowała szybszy zwrot z inwestycji. Chmielarz przyznaje, że choć chciał zachować grę o łowcy potworów, wydawca był nieugięty.

    A Happy Ending for the Franchise

    Choć skasowanie gry Metropolis Software było bolesne dla twórców, paradoksalnie mogło wyjść całej branży na dobre. Prawa do marki trafiły ostatecznie do CD Projekt RED, co zaowocowało jedną z najlepszych serii RPG w historii. Adrian Chmielarz nie żałuje tamtej decyzji, ciesząc się, że Wiedźmin trafił w ręce studia, które stworzyło grę na miarę swoich marzeń i odniosło światowy sukces.

    Sources

  • Nowy Sapkowski na głównej scenie: LXXXV Wrocławskie Spotkania z Fantastyką już za chwilę

    Nowy Sapkowski na głównej scenie: LXXXV Wrocławskie Spotkania z Fantastyką już za chwilę

    No i stało się. Za chwilę, a konkretnie 22 stycznia, odbędzie się już osiemdziesiąta piąta, wyobrażacie sobie, edycja Wrocławskich Spotkań z Fantastyką. To całkiem spora liczba, prawda? Tym razem organizatorzy postawili na pewność – na tapet trafi najnowsza książka Andrzeja Sapkowskiego, czyli „Rozdroże kruków”. Spotkanie zaplanowano na godziny od 19:00 do 21:30. I tutaj ważna informacja, która może niektórych ucieszyć, a innych zaskoczyć – wydarzenie odbędzie się wirtualnie. Dokładnie tak, wszyscy spotkamy się na kanale Discord.

    Organizatorzy, portal Fahrenheit, zapowiadają to z właściwym sobie, lekkim humorem. Cytuję: „Jesteśmy prostymi ludźmi. Pojawia się nowy Wiedźmin – czytamy nowego Wiedźmina”. To chyba trafnie oddaje nastrój wielu fanów, którzy od lat czekają na nowe opowieści z tego świata. I to właśnie ta nowość, „Rozdroże kruków”, będzie oficjalnym punktem wyjścia do rozmowy.

    Ale, i tu jest właśnie ciekawostka, nikt nie spodziewa się, że dyskusja ściśle ograniczy się tylko do tej jednej książki. Organizatorzy wyraźnie zaznaczają, że rozmowa może, a nawet powinna, „zmeandrować”. Uwielbiam to słowo, bo sugeruje swobodny, naturalny przepływ myśli. A kierunek tego przepływu? Cała saga o Wiedźminie, oczywiście. To oznacza, że pewnie padną pytania o seriale, komiksy i gry, które tak bardzo rozsławiły tę historię na świecie. Można się spodziewać porównań, opinii i, co nieuniknione wśród fanów, gorących dyskusji.

    Dla tych, którzy chcą się przygotować lub po prostu są ciekawi, Fahrenheit poleca swoją recenzję książki. Link do niej znajduje się w zapowiedzi wydarzenia. To dobry sposób, żeby wejść w klimat przed rozmową.

    Article image

    A jak dołączyć? Wszystko jest proste. Spotkanie odbędzie się na serwerze Discord, a link zapraszający to https://discord.com/invite/dtJM6zc2kr. Wystarczy kliknąć w odpowiednim momencie. To fajne rozwiązanie, bo pozwala uczestniczyć osobom z całej Polski, a nawet z zagranicy, bez konieczności podróży do Wrocławia. Wirtualny format ma swoje ogromne plusy, szczególnie teraz.

    Czego więc można się spodziewać po tym spotkaniu? Myślę, że przede wszystkim dobrej, merytorycznej rozmowy w miłym towarzystwie. To nie będzie oficjalny wywiad z autorem, ale spotkanie fanów dla fanów. Można podzielić się pierwszymi wrażeniami z lektury, wymienić spostrzeżeniami na temat tego, jak nowa powieść wpisuje się w znany już uniwersum, albo porozmawiać o tym, jak różne medium – książka, gra, film – opowiada tę samą historię.

    To już 85. takie spotkanie. Sam fakt, że cykl przetrwał tyle edycji, mówi sam za siebie. Świadczy o żywej, zaangażowanej społeczności miłośników fantastyki w Polsce. A wybór Sapkowskiego na początek roku? To strzał w dziesiątkę, który z pewnością przyciągnie wielu uczestników. Jeśli więc macie ochotę porozmawiać o „Rozdrożu kruków”, lub po prostu posłuchać, co inni myślą o świecie Wiedźmina, warto zarezerwować sobie wieczór 22 stycznia. Wystarczy komputer i połączenie z internetem. Może się okazać, że te dwie i pół godziny minie naprawdę szybko.

    Źródła

  • Młody Geralt w kolejnym Wiedźminie? Nowa książka Sapkowskiego budzi wielkie pytania

    Młody Geralt w kolejnym Wiedźminie? Nowa książka Sapkowskiego budzi wielkie pytania

    No więc, sprawa jest taka: świat Wiedźmina właśnie dostał nowy, bardzo ciekawy element. A wszystko przez Andrzeja Sapkowskiego, który po latach wraca do pisania o Geralcie. Jego najnowsza książka, 'Rozdroże Kruków’, to prequel. Skupia się na bardzo młodym, osiemnastoletnim wiedźminie, który dopiero co opuścił mury Kaer Morhen i wyrusza w swoją pierwszą, samodzielną wyprawę. Polski debiut wersji papierowej miał miejsce 29 listopada 2024, wersja e-book ukazała się 1 grudnia 2024., a globalna premiera anglojęzycznego wydania 'Crossroads of Ravens’ zaplanowana jest na 30 września 2025 roku.

    To nie jest jakaś poboczna opowiastka. To pełnoprawna powieść z kanonu, która pokazuje nam Geralta, jakiego właściwie nie znamy. Niezbyt doświadczonego, mierzącego się nie tylko z potworami, ale też z ludźmi i własnymi moralnymi wyborami. Towarzyszy mu w tym doświadczony wiedźmin, Preston Holt. Sam pomysł jest naprawdę świetny, bo pozwala zajrzeć w przeszłość postaci, której losy zdawały się już zamknięte.

    I teraz, tutaj robi się naprawdę interesująco. Bo co ma do tego CD Projekt RED, studio pracujące nad kolejną grą z tej serii? Okazuje się, że całkiem sporo. Philipp Weber, który w CDPR odpowiada za narrację, niedawno opublikował w sieci zdjęcie stosu przeczytanych książek. Wśród nich była właśnie nowa książka Sapkowskiego. Kiedy fan zapytał go, czy studio weźmie pod uwagę tę nową pozycję przy tworzeniu gry, Weber odpowiedział dość znacząco.

    Nie ujawnił oczywiście konkretów – co zrozumiałe, gry są wciąż w produkcji – ale przypomniał pewien precedens. Chodzi o powieść 'Sezon burz’, która wyszła już po sukcesie gier. Elementy z tej książki, jak chociażby postać Lyty Neyd, ostatecznie trafiły do dodatku 'Serca z Kamienia’ do Wiedźmina 3. Weber zasugerował, że podobna sytuacja może mieć miejsce teraz. To nie jest żadna oficjalna deklaracja, ale bardzo wyraźna wskazówka, że twórcy gry nie tylko czytają nową literaturę, ale też aktywnie rozważają, jak mogą ją wykorzystać.

    Geralt w mrocznym fantasy świecie

    Co to właściwie oznacza? Hmm, warto to rozłożyć na czynniki pierwsze. Przede wszystkim, nikt nie mówi, że w nowej grze zagramy jako osiemnastoletni Geralt. To mało prawdopodobne. CD Projekt RED wyraźnie zaznacza, że nowa odsłona rozpocznie nową sagę. Raczej chodzi o coś innego – o inspiracje, nawiązania, drobne wątki lub postacie. Studio ma historyczną tendencję do trzymania się kanonu literackiego i wplatania go w swoją interaktywną opowieść. 'Rozdroże Kruków’ dostarcza im teraz świeżego, autoryzowanego przez samego Sapkowskiego, materiału źródłowego.

    Możemy sobie więc wyobrazić, że w grze pojawią się retrospekcje, aluzje do przygód z młodości, czy może jakiś drugoplanowy bohater związany z tamtym okresem. A może po prostu pewne motywy czy moralne dylematy, z którymi mierzył się młody wiedźmin, znajdą swoje echo w nowej fabule. To byłoby bardzo eleganckie posunięcie, które zadowoliłoby zarówno weteranów znających książki, jak i graczy, którzy wiedzę czerpią głównie z poprzednich części cyfrowej trylogii.

    Co jest w tym wszystkim naprawdę wyjątkowe? To rzadka sytuacja, kiedy nowa, kanoniczna książka wychodzi niemal równolegle z pracą nad gigantyczną produkcją gamingową w tym samym uniwersum. Zwykle jest tak, że gry adaptują istniejący już, zamknięty materiał. Tutaj mamy dynamiczną wymianę – Sapkowski poszerza świat, a game developerzy mogą na bieżąco obserwować ten rozwój i się nim inspirować. To trochę tak, jakby dwa wielkie strumienie tej samej opowieści płynęły obok siebie i czasem się mieszały.

    Dla nas, fanów, to świetna wiadomość. Po pierwsze, mamy nową książkę do przeczytania. Po drugie, wiemy, że twórcy gry podchodzą do źródła z szacunkiem i uwagą. A po trzecie, dostajemy olbrzymie pole do spekulacji. Które elementy z 'Rozdroży Kruków’ chcielibyście zobaczyć w grze? Może to postać Prestona Holta? Albo jakieś konkretne miejsce, w którym Geralt bywał za młodu? A może po prostu klimat niepewności i pierwszych, trudnych wyborów?

    Jedno jest pewne: świat Wiedźmina wcale nie stoi w miejscu. Sapkowski znów go ożywia na kartach książki, a CD Projekt RED przygotowuje grunt pod kolejną, wielką przygodę. A fakt, że ci twórcy się obserwują i czerpią od siebie nawzajem, może dać nam coś naprawdę wyjątkowego. Czekamy z niecierpliwością, na oba te projekty.

    Źródła