Premiera 4. sezonu Wiedźmina: Liam Hemsworth jako Geralt budzi skrajne emocje

Liam Hemsworth jako Geralt w 4. sezonie Wiedźmina

Czwarty sezon serialu "Wiedźmin" zadebiutował na platformie Netflix, przynosząc ze sobą długo oczekiwaną zmianę w roli głównej. Liam Hemsworth przejął pałeczkę po Henrym Cavillu, co wywołało burzę w internecie. Pierwsze opinie i recenzje są podzielone, wskazując zarówno na mocne strony nowej odsłony, jak i na utrzymujące się problemy produkcji.

Kluczowe Wnioski

  • Liam Hemsworth w roli Geralta budzi mieszane uczucia – niektórzy chwalą jego "książkowe" podejście, inni zarzucają mu brak charyzmy Cavilla.
  • Sezon 4 jest oceniany jako lepszy od poprzednich, z bardziej spójną fabułą i powrotem do ducha oryginału.
  • Postacie takie jak Leo Bonhart (Sharlto Copley) i Regis (Laurence Fishburne) zbierają pochwały.
  • Produkcja boryka się z problemami wizualnymi i utrzymującymi się zmianami kanonicznymi.
  • Globalne oceny krytyków i widzów są niskie, choć w Polsce pojawiają się głosy obrony serialu.

Nowy Geralt: Sukces czy Porażka?

Największym punktem zapalnym czwartego sezonu jest bez wątpienia Liam Hemsworth w roli Geralta z Rivii. Po odejściu Henry’ego Cavilla, internet podzielił się na dwa obozy. Część widzów i krytyków uważa, że Hemsworth poradził sobie dobrze, tworząc postać bliższą książkowemu pierwowzorowi. Redakcja Collider oceniła sezon na 80/100, twierdząc, że aktor "uczynił Geralta swoim". Variety poszło o krok dalej, nazywając sezon 4 "najlepszym od pierwszego". Na Reddicie pojawiły się głosy chwalące Hemswortha za "książkowe" podejście i akcję na wysokim poziomie, przyznając sezonowi 8/10.

Jednak druga strona medalu jest znacznie bardziej krytyczna. Recenzent IGN US uznał występ Hemswortha za "wystarczająco dobry", ale brakowało mu "charyzmy Cavilla". Screen Rant ocenił sezon na 65/100, wskazując, że "zmiana aktora wciąż boli", a fabuła jest "przejściowa" i "wolna". Pojawiły się również skrajnie negatywne opinie, nazywające sezon "rozczarowaniem" i "najsłabszym wpisem w serii", zarzucające "nowemu Geraltowi" psucie chemii i "drewniane" dialogi.

Poprawa Jakości i Utrzymujące Się Problemy

Pomimo kontrowersji wokół głównego bohatera, wiele recenzji wskazuje na poprawę jakości serialu w porównaniu do poprzednich sezonów. Fabuła, adaptująca głównie "Chrzest ognia", jest bardziej spójna i skupiona na postaci Wiedźmina. Twórcy starali się naprawić błędy z przeszłości, co jest widoczne w bardziej wiernym podążaniu za książkowym oryginałem.

Szczególne pochwały zbierają nowe postacie. Sharlto Copley jako Leo Bonhart jest okrzyknięty "złotem" i "najlepszym czarnym charakterem", a jego pojedynki są uznawane za najlepsze w historii produkcji. Laurence Fishburne w roli Emila Regisa również zdobywa uznanie za swoją "świetną aurę" i klasę, wnosząc potrzebny balans do grupy.

Niestety, serial wciąż zmaga się z problemami. Krytykowana jest "tania estetyka" produkcji, przypominająca seriale fantasy z lat 90. i wczesnych 2000. Pojawiają się zarzuty o słabe CGI, drętwe dialogi i "plastikowe" walki magiczne. Ponadto, utrzymują się zmiany kanoniczne i "upolitycznienie" wątków, które budzą kontrowersje wśród fanów książek.

Globalna Katastrofa i Polskie Nuanse

Dane z Rotten Tomatoes malują obraz "kompletnej katastrofy". Czwarty sezon stał się najgorzej ocenianą odsłoną serialu, z "Tomatometrem" krytyków na poziomie 58% i wynikiem widzów wynoszącym zaledwie 19%. Oglądalność również spadła, a serial nie zdołał zadebiutować na pierwszym miejscu globalnego TOP 10 Netflixa w wielu krajach.

Co ciekawe, w Polsce sezon ma zaskakująco wielu obrońców. Na forach internetowych pojawiają się głosy, że jest to "najlepszy sezon" lub "najbliższy książkom od dawna". Część polskich widzów broni Hemswortha, twierdząc, że jest "bliższy oryginałowi" i "lepszy niż Cavill w książce".

Pomimo widocznej poprawy i starań twórców, "Wiedźmin" sezon 4 nie spełnił oczekiwań wielu fanów, którzy liczyli na produkcję na miarę "Gry o tron" czy gier CD Projekt RED. Serial pozostaje poprawną rozrywką, ale nie epicką sagą, na którą liczyli.

Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *