Jeśli zapytacie twórców z CD Projekt RED o inspiracje dla Wiedźmina, jedna nazwa powtarza się niezmiennie: Gothic. Ten kultowy tytuł z 2001 roku to nie tylko ciekawostka dla graczy w średnim wieku. To fundament, na którym zbudowano filozofię gier o Geralcie. A teraz, po niemal ćwierćwieczu, dostajemy szansę, by poznać go na nowo. Remake Gothica od studia Alkimia Interactive i wydawcy THQ Nordic ma premierę 5 czerwca 2026 roku. I dla fanów białowłosego zabójcy potworów może to być wydarzenie równie ważne, co czekanie na Wiedźmina 4.
Krwiożercze DNA: jak Gothic ukształtował Wiedźmina
Związek tych serii jest głębszy niż europejskie, średniowieczne fantasy z otwartym światem. To kwestia wspólnej filozofii projektowania, którą developerzy z CDPR otwarcie wielbili.
Bezkompromisowa, opowiadana historia.* Michał Madej, główny projektant pierwszego Wiedźmina, w rozmowie z IGN przeciwstawiał Gothica ówczesnemu Oblivion. Jego zdaniem, tam gdzie gra Bethesdy oferowała szeroki, ale "płytki" świat z luźno związaną fabułą, Gothic stawiał na nieliniową, lecz spójną narrację. "W Gothicu, jeśli ukończysz główną historię, prawdopodobnie odwiedziłeś wszystkie miejsca w grze" – mówił. Ta sama zasada przyświecała Wiedźminowi 3. Podążając za wątkami Geralta, naturalnie eksploruje się kluczowe lokacje kontynentu. Świat nie jest tłem – jest integralną częścią opowieści.
Podróż jako wyzwanie, a nie przerywnik.* Zarówno w Gothicu, jak i w grze o Geralcie, system szybkiej podróży był celowo ograniczony. W oryginale z 2001 roku na początku nie można się teleportować wcale, a później tylko między nielicznymi kamieniami. Wiedźmin 3 przyjął tę filozofię, pozwalając na podróż jedynie między odkrytymi drogowskazami. To zmusza do rzeczywistego podróżowania, do poznawania świata krok po kroku, z wszystkimi jego niebezpieczeństwami.
Świat, który żyje własnym życiem – i chce cię zabić.* Kolejnym wspólnym mianownikiem jest podejście do poziomów przeciwników. Gothic słynął z braku skalowania. Wysokopoziomowy troll czający się przy drodze był śmiertelnym zagrożeniem dla początkującego bohatera, dając namacalny cel do zdobycia mocy. Wiedźmin 3 (poza opcjonalnym skalowaniem) podąża tą samą drogą. Spotkanie z archigryfem na początku gry to niemal gwarantowana śmierć, co buduje autentyczne poczucie niebezpieczeństwa i satysfakcję z późniejszego powrotu jako silniejszego wojownika.
Polski duch niemieckiej legendy
Tu dochodzimy do fascynującej historii, która splotła losy tych gier. Przed powstaniem działu RED, CD Projekt zajmował się… lokalizacją Gothica na rynek polski. To nie był zwykły przekład. Firma zadbała o wysokiej jakości dubbing z udziałem znanych aktorów, co – w połączeniu z przystępną ceną – uczyniło z Gothica gigantyczny hit w Polsce. Sukces był tak duży, że zaskoczył nawet współzałożyciela oryginalnego studia Piranha Bytes, Björna Pankratza.
- To dziedzictwo wraca.* THQ Nordic doskonale zdaje sobie sprawę z sentymentu polskich graczy. Film z zapowiedzią polskiego dubbingu do remaku zgromadził sześciokrotnie więcej wyświetleń niż wersja angielska. Producenci nie tylko zatrudnili część oryginalnych aktorów głosowych, ale i podkreślają wyjątkowość tej edycji. Jakub Rezmer, producent i reżyser dubbingu, stwierdził wprost: "To remake nad remake'ami. [Gothic] jest najbardziej polską z niepolskich gier". Dla pokolenia, które wychowało się na polskim głosie "Gildii Magów" czy "Obóz Starego Obozu", to niebywała wiadomość.
Remake, nie reboot: co nowego, a co zostaje wierne?
Alkimia Interactive (złożone w części z byłych developerów Piranha Bytes) stoi przed delikatnym zadaniem. Z jednej strony musi odświeżyć grę sprzed 25 lat. Z drugiej – nie może zniszczyć tego, co stworzyło jej kult.
Nowa powłoka, stara dusza.* Gra jest budowana od zera na silniku Unreal Engine 5, co oznacza radykalną poprawę grafiki, animacji i płynności poruszania się – aspektów, które dziś mogą odstraszać nowych graczy. Jednocześnie twórcy zapowiadają wierność "surowemu, niezapomnianemu czarowi" oryginału. Chodzi o specyficzną, posępną atmosferę kolonii karnej, brutalny język, uczucie bycia bezimiennym outsiderem w wrogim świecie i nieliniową progresję, w której każdy wybór ma konsekwencje.
Rozszerzenia, nie przeróbki.* Remake nie będzie kopią 1:1. Dodane zostaną nowe zadania, a istniejące – poszerzone, by wypełnić luki fabularne oryginału. Rozwijana ma być też sztuczna inteligencja NPC, być może z ich własnymi harmonogramami dnia, co jeszcze bardziej ożywi świat. Kluczowe elementy, jak brak skalowania poziomów czy znaczące wybory (które mogą doprowadzić nawet do zniszczenia całych lokacji), mają pozostać nienaruszone. To połączenie filozofii RPG z lat 2000. z nowoczesnym komfortem gry.
Można już spróbować.* Dla niecierpliwych już teraz dostępny jest darmowy pokazowy prolog na PC, PS5 i Xbox Series X/S. To samodzielna historia, która daje przedsmak klimatu i mechanik nadchodzącej pełnej gry.
Czym zagrać i na co czekać?
Premiera Gothic Remake zaplanowana jest na 5 czerwca 2026 roku na komputery PC oraz konsoly nowej generacji (PlayStation 5 i Xbox Series X/S). Gracze mogą już składać zamówienia na Edycję Kolekcjonerską w sklepie THQ Nordic. Będzie to ukoronowanie sześcioletniego procesu rozwoju, który jest debiutem studia Alkimia Interactive.
Podsumowanie: podróż do źródeł
Dla fanów Wiedźmina 3, którzy kochają go za głębię świata, mroczny klimat i poczucie, że ich decyzje naprawdę wpływają na rzeczywistość, Gothic Remake to coś więcej niż kolejna pozycja do odhaczenia. To szansa, by zagrać w grę, która zdefiniowała gust i ambicje ich ulubionych twórców. To podróż do korzeni europejskiego RPG, które dały nam Geralta z Rivii.
Czekając na nowego Wiedźmina, możemy w 2026 roku zanurzyć się w świecie, który był jego pierwowzorem – odświeżonym technologicznie, lecz wiernym swojej surowej, nieprzebaczającej i absolutnie kultowej duszy. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, skąd w Wiedźminie wzięła się ta specyficzna, ponura magia, odpowiedź czeka za rogiem. Wystarczy wejść do Kolonii Kary.


Dodaj komentarz