Paul Thomas Anderson przepisał scenariusz Martina Scorsese. To już kolejny raz

Paul Thomas Anderson przepisał scenariusz Martina Scorsese. To już kolejny raz

Paul Thomas Anderson, zdobywca Oscara za „Jedną bitwę po drugiej”, ponownie zaangażował się w projekt innego reżysera. Na prośbę Leonarda DiCaprio przepisał dużą część scenariusza „What Happens at Night” – nowego filmu Martina Scorsese, który obecnie powstaje w Pradze dla Apple.

Zaskakuje to głównie ze względu na rangę twórców. Scorsese, jeden z najbardziej uznawanych reżyserów, oddaje swój tekst młodszemu koledze, który wprowadza istotne poprawki, a wszystko odbywa się bez oficjalnych ogłoszeń. Branżowe źródła sugerują, że Anderson nie zostanie uwzględniony wśród scenarzystów, co podkreśla nieformalny charakter tej współpracy.

  • Paul Thomas Anderson przepisał scenariusz filmu „What Happens at Night” Martina Scorsese na prośbę Leonarda DiCaprio
  • Pierwotną wersję tekstu napisał Patrick Marber, uznawany dramaturg i nominowany do Oscara
  • To nie pierwsza taka interwencja Andersona – wcześniej pracował nad „Czasem krwawego księżyca” Scorsese i „Napoleonem” Ridleya Scotta
  • W obsadzie znaleźli się Leonardo DiCaprio, Jennifer Lawrence, Jared Harris, Patricia Clarkson i Mads Mikkelsen
  • Produkcją zajmuje się Apple, zdjęcia trwają obecnie w Pradze

Scenariusz na zamówienie gwiazdy

DiCaprio ma w Hollywood wyjątkową pozycję. Aktor od lat współpracuje ze Scorsese, ale także zna Andersona, co sprawia, że nie waha się prosić go o pomoc, gdy tekst wymaga poprawy.

Podobny proces miał miejsce przy „Czasie krwawego księżyca”, gdzie Anderson również wszedł w scenariusz na późnym etapie, na prośbę DiCaprio, i również bez rozgłosu. Sam reżyser podkreśla, że to dla niego zaszczyt móc dzielić się swoimi przemyśleniami, gdy ktoś o to prosi.

W przypadku „What Happens at Night” stawka jest wysoka. Scorsese wraca do mrocznego thrillera, Apple liczy na prestiżowy tytuł, a obsada jest jedną z najsilniejszych w tym roku. Jeśli Anderson rzeczywiście wprowadził zmiany w scenariuszu Patricka Marbera, finalny kształt filmu może znacznie różnić się od pierwotnych założeń.

Koleżeńska przysługa czy objaw większego problemu?

Koleżeńska przysługa czy objaw większego problemu?
Źródło: images.gram.pl

Pojawia się pytanie, czy tekst Marbera miał poważne słabości, czy może DiCaprio i Scorsese uznali, że Anderson lepiej trafi w poszukiwany ton. Odpowiedź prawdopodobnie leży gdzieś pośrodku.

Marber to uznany autor, ale jego doświadczenie jest głównie teatralne. Przejście z dramatu scenicznego do gęstego thrillera filmowego bywa trudne. Anderson ma na koncie scenariusze o podobnej strukturze, takie jak „Mistrz” czy „Aż poleje się krew”. Jego wyczucie napięcia i rytmu jest cenione w branży.

Anderson nie ogranicza się do jednego reżysera ani jednej gwiazdy. Pomagał Ridleyowi Scottowi przy „Napoleonie”, gdzie kluczową postacią był Joaquin Phoenix – aktor związany z Andersonem. Tworzy się sieć zależności, w której lojalność wobec konkretnych wykonawców ma większe znaczenie niż formalne hierarchie.

Scorsese, Anderson i nowa dynamika Hollywood

Sytuacja ta pokazuje, jak dziś działają największe produkcje. Reżyser takiej rangi jak Scorsese nie musi bronić swojego ego – może oddać scenariusz do poprawki komuś, kogo uważa za lepszego w danym aspekcie. Anderson z kolei nie potrzebuje kolejnego kredytu, więc pracuje w cieniu, bez presji na oficjalne uznanie.

Dla Apple to idealny układ. Otrzymują film z nazwiskami Scorsese i DiCaprio na plakacie, ale także mają wsparcie Andersona – świeżo upieczonego zdobywcy Oscara, którego nazwisko będzie się przewijać w branżowych dyskusjach. Marketing nie musi tego nagłaśniać, reputacja rośnie sama.

„What Happens at Night” nie ma jeszcze daty premiery. Zdjęcia w Pradze dopiero się rozkręcają. Jeśli jednak historia pokazuje jakiś wzór, obecność Andersona w tle zwykle oznacza, że film będzie miał pazur. Istnieje duża szansa, że trafi na listy oscarowych faworytów, zanim ktokolwiek oficjalnie potwierdzi, kto naprawdę napisał scenariusz.


Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *