Steve Carell w roli neurotycznego pisarza zdobył uznanie widzów. Jego nowy serial „Rooster” przyciągnął 2,4 mln widzów w premierowy weekend w Stanach Zjednoczonych, co ustanowiło rekord najchętniej oglądanego debiutu komediowego HBO Max od 11 lat. Wzrost oglądalności w kolejnych tygodniach potwierdza, że jest to jeden z największych hitów 2026 roku.
Rooster – kluczowe fakty o rekordowym serialu
- Steve Carell gra Grega Russo, pisarza, który odwiedza kampus uniwersytecki z ukrytym celem.
- 2,4 mln widzów w USA obejrzało premierę, co jest rekordem komediowego debiutu HBO Max od 11 lat.
- 5,8 mln widzów to średnia oglądalność pierwszych czterech odcinków w Stanach.
- 88% pozytywnych recenzji od krytyków oraz 65% od widzów – serial wywołuje mieszane, ale przeważnie pozytywne reakcje.
- Drugi sezon został potwierdzony niemal natychmiast po premierze pierwszego.
O czym opowiada „Rooster”?
Fabuła koncentruje się na Gregu Russo, granym przez Carella pisarzu, który przyjeżdża do fikcyjnego Ludlow College, aby wygłosić wykład dla studentów filologii. Okazuje się, że oficjalny powód wizyty to tylko przykrywka – mężczyzna chce sprawdzić, jak jego córka radzi sobie po rozstaniu z mężem, który zostawił ją dla ciężarnej doktorantki. Sytuacja staje się bardziej skomplikowana, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.
Serial korzysta z absurdalnego humoru, który widzowie mogą kojarzyć z „Hożych doktorów”. Za produkcję odpowiadają Bill Lawrence i Matt Tarses, duet znany z kultowego szpitalnego sitcomu. Połączenie ich stylu z komediowym talentem Carella stworzyło mieszankę, która trafiła w gusta publiczności. W obsadzie znajdują się także Charly Clive i Phil Dunster, których role wnoszą świeżość do całości.
Sukces wykraczający poza premierę

Rekord otwarcia to nie wszystko – „Rooster” utrzymuje wysoką oglądalność w kolejnych tygodniach. Średnio 5,8 mln widzów na odcinek plasuje go jako najczęściej oglądany nowy serial komediowy HBO Max od ponad dekady. Dla porównania, inne popularne produkcje platformy, takie jak „To: Witajcie w Derry” czy „Rycerz Siedmiu Królestw”, osiągały wyższe liczby, ale należały do innych gatunków – horroru i fantasy.
Mimo sukcesu, opinie nie są jednogłośne. Krytycy przyznali produkcji 88% pozytywnych recenzji, jednak widzowie są nieco bardziej krytyczni, oceniając ją na 65%. Niektórzy zarzucają dialogom zbyt wymuszoną błyskotliwość, a tempu narracji przesadną dynamikę. Mimo to, HBO szybko zamówiło drugi sezon.
Co dalej z hitem?
Pierwszy sezon składa się z dziesięciu odcinków emitowanych co tydzień, w każdy poniedziałek. Finał zaplanowano na 11 maja 2026 roku, a do tego czasu „Rooster” ma szansę umocnić swoją pozycję. Ósmy odcinek trafił na platformę 27 kwietnia i utrzymał wysokie wskaźniki oglądalności.
HBO Max zyskało nie tylko chwilowy hit, ale produkcję, która może stać się jednym z filarów komediowej oferty platformy na najbliższe lata. Carell powraca w roli, która przypomina jego najlepsze kreacje – neurotycznego, sympatycznego bohatera uwikłanego w rodzinny chaos. Jeśli drugi sezon utrzyma poziom, „Rooster” może na stałe zająć miejsce w kanonie seriali komediowych HBO Max, obok takich tytułów jak „Hoży doktorzy” czy „Figurantka”.


Dodaj komentarz